Gospodarka

Propaganda czy ignorancja ministra Morawieckiego ws. polskich emigrantów?

Mateusz Morawiecki
fot. P. Tracz/flickr

Od wejścia Polski do Unii Europejskiej liczba Polaków mieszkających za granicą wzrosła z jednego do ponad 2,4 miliona. Emigracja, szczególnie liczna wśród wykwalifikowanych pracowników i młodych ludzi, zaczyna dawać się we znaki polskiemu rynkowi pracy. Z tego powodu jednym z celów Mateusza Morawieckiego, który ma pomóc w rozruszaniu wzrostu gospodarczego, jest zachęcenie Polaków do powrotu do kraju.

Swoją największą szansę rządzący bez wątpienia upatrują w Brexicie, ponieważ stały pobyt nawet 400 000 naszych rodaków na Wyspach może stanąć niedługo pod znakiem zapytania. Mateusz Morawiecki zachęcał do powrotów podczas Polish Economic Forum w Londynie, mówiąc o szansach jakie czekają emigrantów w Polsce.

Ze słów wicepremiera krystalizuje się jasny obraz. Z jednej strony poprawa warunków pracy nad Wisłą oraz post-brexitowe perspektywy przeciągnięcia finansjery z Londyńskiego City do Warszawy mogą stworzyć wiele atrakcyjnych dla emigrantów miejsc pracy. Równocześnie Morawiecki widzi silną przewagę w różnicy kosztów życia, które w Polsce są relatywnie niskie w porównaniu do największych metropolii kontynentu, sprawiając, że niższe pensje w kraju mogą dawać wystarczający komfort życia.

Rządzący liczą zatem, że problem na swój sposób rozwiąże się sam.  Konieczność opuszczenia Wielkiej Brytanii skłoni tysiące do powrotu do kraju, nie zmuszając tym samym rządu do głębszej refleksji i konfrontacji z przyczynami masowej emigracji.

Ministerstwo Rozwoju oszacowało skalę post-brexitowych powrotów Polonii z Anglii na 100-200 000 osób.

Trzeba przyznać, że wiedza i doświadczenie emigrantów byłaby bezcenna dla rozwoju gospodarki, dlatego pokładanie nadziei ministerstwa w tej grupie jest uzasadnione.

Jednak na drodze do powrotu Polonii z Anglii pojawia się kilka problemów. W pierwszej kolejności warto się zastanowić, czy opuszczający Wielką Brytanię Polacy wybiorą Polskę, czy może zdecydują się na inny kraj Unii Europejskiej oferujący lepsze perspektywy? Pytanie to pozostaje otwarte, ponieważ na pewno obie grupy będą liczne, jednak ocena proporcji jest na dziś bardzo trudna. Kolejna kwestia to zapowiadane miejsca pracy w kraju. Mateusz Morawiecki od miesięcy dokłada starań, aby przyciągnąć korporacje i banki z Londynu do Polski, jednak do tej pory efekty tej polityki były ograniczone, tak samo zresztą jak przesadzonymi okazały się prognozy o kryzysie brytyjskiej gospodarki. Sprawia to, że Ministerstwo może się przeliczyć w ocenie potencjalnych korzyści na tym polu.

Dobitnie o możliwościach ściągnięcia emigracji świadczy skala 100 000 osób, o której mówi Ministerstwo, która przy ponad 2 mln emigrantów nie robi już tak dużego wrażenia. O wiele istotniejszym od wykorzystania Brexitu jest odpowiedzenie na pytanie, co zrobić, aby zachęcić pozostałych emigrantów do dobrowolnego powrotu?

Co minister Mateusz Morawiecki może obiecać emigrantom?

Obecnie rząd nie ma na tym polu do zaoferowania niczego, czym nie mogliby pochwalić się jego poprzednicy. O emigracji zdecydowały różnice ekonomiczne, w sprawie których spójnego planu ze strony rządu nie widać. Nie ma potrzeby tworzyć specjalnych ofert dla emigrantów, ponieważ tylko poprawa konkurencyjności polskiej gospodarki stworzy warunki życia, do których warto wrócić. Co więcej, najważniejszym nie jest ściąganie Polonii z Anglii, ale zatrzymanie kolejnych fali wyjazdów, ponieważ w przeciwnym wypadku działania rządu przypominać będą ciągłe dolewanie wody do dziurawego wiadra. Świadomości tego ostatniego faktu w Ministerstwie widać brakuje, ponieważ są tworzone kolejne pełne pięknych haseł dokumenty planistyczne, z których niewiele wynika. Przykładem jest Strategia na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, której rezultatem ma być zwiększenie przeciętnego dochodu polskich gospodarstw domowych do 76-80 proc. średniej UE do roku 2020, jednak za tą wizja nie poszły żadne konkretne zmiany prawne. Polscy mali i średni przedsiębiorcy wciąż mają rzucane kłody pod nogi, do których rząd dołożył problemy ze zwrotem podatku VAT. Poziom opodatkowania pracy i niestabilność prawa mocno hamują wielu Polaków przed wykorzystaniem pełni swojego potencjału. W obecnej awanturze politycznej i rozdawaniu kolejnych świadczeń zmiany tego stanu rzeczy ciężko się niestety spodziewać.

Obecnie polityka Mateusza Morawieckiego w sprawie emigracji polega zatem na szukaniu przyszłości nie we własnej sile gospodarczej, ale czerpaniu korzyści z cudzych potknięć. Może dzięki takiemu podejściu wicepremier będzie mógł pokazywać na konferencjach prasowych kolejne piękne wykresy udowadniające z góry ustalone tezy, jednak od takiego rozumowania nic na lepsze się w naszym kraju nie zmieni.

fot. P. Tracz/flickr

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie