Polityka i Społeczeństwo

Prof. Marek Chmaj: Sprawę Mariana Banasia trzeba wyjaśnić na komisji śledczej [WYWIAD]

Myślę, że sprawa Mariana Banasia i NIK-u oraz relacji między prokuraturą a Najwyższą Izbą Kontroli jest już tak nabrzmiała, że należy wyjaśnić wszelkie aspekty dla dobra wspólnego i dla dobra państwa. Te sprawę musi wyjaśnić komisja śledcza – z profesorem Markiem Chmajem, pełnomocnikiem Mariana Banasia o sporze szefa NIK z obozem rządzącym rozmawia Michał Ruszczyk.

Michał Ruszczyk: Najpierw Marian Banaś był „kryształowy”, potem „pancerny”. A jak dziś wygląda jego sytuacja w starciu z obozem władzy?

Prof.

Marek Chmaj: W tej sprawie mamy istotny problem, ponieważ z jednej strony Marian Banaś jest osobą prywatną, a z drugiej reprezentuje konstytucyjny organ państwa jakim jest Najwyższa Izba Kontroli. Zatem kroki, jakie są przeciwko niemu podejmowane, nie są podejmowane tylko przeciwko niemu, ale także jako prezesowi NIK.

Prokuratura chce postawić Marianowi Banasiowi zarzuty sfałszowania 10 oświadczeń majątkowych za lata 2015–2020 i zabiega o pozbawienie go immunitetu. Prezes NIK 18 października wystąpił z nowymi oskarżeniami pod adresem rządzących. Dlaczego właśnie teraz?

Mamy zbieg wielu kwestii. Po pierwsze, okazało się, że prokuratura w wyniku prowadzonych czynności w stosunku do osób, które przebywały w areszcie tymczasowym, kierowała propozycję, że jeżeli zeznają coś na Banasia, to zostaną wypuszczeni na wolność. Osadzeni nic nie wiedzieli, a organy ścigania dawały im czas pod hasłem: poczekamy, aż sobie coś przypomnicie. Jeżeli to się potwierdzi, to oznaczałoby to, że prokuratura w nielegalny sposób zbiera dowody przeciwko osobie, która piastuje ważne stanowisko w państwie.

To jest tylko jedna z kwestii, gdyż prezes NIK chce, żeby została powołana komisja śledcza w celu zbadania nadużyć władzy w stosunku do jego osoby. Mianowicie: prezes NIK chce wiedzieć, czemu nie wszczęto postępowań po złożeniu przez prezesa NIK odpowiednich wniosków do prokuratury. Takich zawiadomień złożono aż 67, a wszczęto tylko 3 postępowania. Kolejna sprawa, to uchylenie immunitetu i tutaj prokuratura nie wysłała odpowiedniej liczby akt. Nie wiemy, dlaczego tak zrobiono, ale uniemożliwiono zapoznanie się z nimi prezesowi NIK. Reasumując: zarzuty są istotne, ale chodzi o to, żeby Sejm zweryfikował legalność działań Zbigniewa Ziobry, który jest Prokuratorem Generalnym, jak i również podległych mu organów.

Według prezesa NIK, w jego sprawie usiłowano uzyskać zeznania od osoby, która jednak nie uległa szantażowi przedstawicieli prokuratury i służb specjalnych i w związku z tym spędziła w areszcie tymczasowym prawie 2,5 roku. Ile osób mogło być poddanych podobnym procedurom w sprawie Banasia?

Trudno powiedzieć. Mamy zebranych szereg oświadczeń od osób, co do których kierowano takie propozycje. Oświadczenia zostały własnoręcznie podpisane, co więcej, osoby te są gotowe zeznawać w charakterze świadków przed komisją śledczą.

Czy w opisanej wcześniej sytuacji przedłużania aresztu tymczasowego w celu wymuszenia zeznań przeciw prezesowi NIK możemy już mówić o więźniach politycznych?

Jest to bardzo daleko idące określenie. W każdym bądź razie mamy do czynienia z aresztami wydobywczymi, czyli przetrzymywaniem aresztowanego tak długo, póki nie zezna tego, czego oczekuje prokuratura.

Czy w ramach wymuszenia fałszywych zeznań mogło też dochodzić do innych czynów, które można uznać za łamanie praw człowieka?

Od tego będą posłowie w ramach komisji śledczej, żeby ustalić, czy do takich czynów doszło. Nie mogę ujawnić treści oświadczeń tych osób i nie mogę powiedzieć, ile tych oświadczeń jest. Mogę powiedzieć, że nie są to osoby z rodziny Mariana Banasia. Wszystkie dowody przedstawimy po powołaniu komisji śledczej.

Jakie są szanse na to, że taka komisja powstanie?

Myślę, że w obecnej sytuacji duże, ponieważ szereg osób jest zainteresowanych tym, o co chodzi w sprawie prezesa NIK i o weryfikację, czy prokuratura działała legalnie. Myślę, że mimo wszystko, ta sprawa zainteresuje posłów PiS-u.

Czy zgodzi się Pan z tezą, że po ujawnieniu takiej informacji przez szefa NIK może dojść do szybszego pozbycia się go z tego stanowiska?

Nie sądzę. Pamiętajmy, że prezes NIK-u ma immunitet, a wniosek w sprawie jego uchylenia wprawdzie trafił do Sejmu, ale jest wadliwy. To znaczy  podpisała się pod tym wnioskiem osoba do tego nieuprawniona – zastępca Prokuratora Generalnego, który nie dołączył żadnego upoważnienia. A więc Sejm nie może rozpatrzyć tego wniosku. Natomiast, jeżeli Sejm rozpatrzyłby taki wniosek, to byłoby to bezskuteczne, gdyż prezesowi NIK-u nadal będzie przysługiwał immunitet, co udowodnimy przed sądem.

Czy nie obawia się Pan, że obozowi rządzącemu kolejny raz uda się zamieść sensacje Mariana Banasia pod dywan?

Myślę, że sprawa Mariana Banasia i NIK-u oraz relacji między prokuraturą a Najwyższą Izbą Kontroli jest już tak nabrzmiała, że należy wyjaśnić wszelkie aspekty dla dobra wspólnego i dla dobra państwa. Te sprawę musi wyjaśnić komisja śledcza.

Bardzo dziękuje za rozmowę.

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Michal Ruszczyk

Historyk i dziennikarz współpracujący z portalami informacyjnymi i mediami obywatelskimi. Wydawca i redaktor Sieciowej Telewizji Obywatelskiej Video Kod. Redaktor miesięcznika “Nasze Czasopismo” od stycznia 2018 do marca 2019. Od października 2018 współpracownik portali internetowych - Crowd Media, wiadomo.co i koduj24. Współzałożyciel i członek zarządu Stowarzyszenia Kluby Liberalne do marca 2019 roku. Od kwietnia 2019 związany z Koalicją Ateistyczną. Były członek warszawskich struktur Nowoczesnej.

Media Tygodnia
Ładowanie