Polityka i Społeczeństwo

Prof. Anna Rakowska-Trela: Trybunał zinterpretował prawo europejskie w sposób nie do przyjęcia dla prawnika [WYWIAD]

Moim zdaniem powinny być radykalne wobec osób, które dopuściły się łamania prawa – sędziowie dublerzy, członkowie neo-KRS – czy sędziów, którzy zostali powołani niezgodnie z prawem. Mówimy o prawnikach, którzy są świadomi, co grozi za złamanie prawa. Oczywiście, mówiąc o rozliczeniach, nie mam na myśli zemsty, tylko procesy przed niezawisłym sądem.

Natomiast w stosunku do ludzi, którzy uzyskali wyrok od tych sędziów, powinniśmy postępować delikatniej, tak żeby utrzymać stabilność prawa i pewność orzeczeń. O uchyleniu wyroku możemy mówić, jeżeli pojawiłby się jakiś zarzut strony takiego postępowania.

Czy można uznać decyzję Trybunału Przyłębskiej już za prawny Polexit, czy raczej tylko za krok w jego stronę?

Moim zdaniem jest to „machanie szabelką”. Oczywiście trudno powiedzieć, w jaki sposób zareaguje Unia Europejska. Problem też polega na tym, na ile poważnie jest traktowany polski Trybunał Konstytucyjny na arenie międzynarodowej, a w moim przekonaniu instytucje europejskie widzą, że jest upolityczniony. W Polsce przez sędziów i inne środowiska prawnicze nie jest już raczej traktowany jak poważna, konstytucyjna instytucja i to powinniśmy wziąć pod uwagę. Należy też pamiętać, że Trybunał nie jest od decydowania o tym, czy wyjdziemy z Unii czy też nie. Nie zmienia to jednak faktu, że orzeczenie jest niepokojące, ale może nie być traktowane w poważny sposób pod względem prawnym.

Jak długa droga oddziela prawny Polexit od definitywnego i całkowitego opuszczenia przez nasz kraj Unii Europejskiej?

Mam nadzieję, że do opuszczenia Unii Europejskiej przez Polskę nie dojdzie i wierzę, że władza nie zniechęci obywateli do wspólnoty, którzy są proeuropejscy. Chociaż – w sytuacji ewentualnego odcięcia środków finansowych – rządzący z pewnością to wykorzystają w swojej narracji. Pytanie tylko, czy takie działanie trafi na podatny grunt?

Dlaczego Bruksela nie może dopuścić do funkcjonowania kilku porządków prawnych na terenie Unii Europejskiej?

Te porządki funkcjonują, bo każde państwo członkowskie ma swoje prawo wewnętrzne, które ma różną tradycję czy kulturę. Natomiast mamy też część wspólną, gdyż należymy do konkretnej wspólnoty. Odpowiadając na Pana pytanie, żeby gdziekolwiek funkcjonować, muszą być jakieś zasady, które są przestrzegane przez wszystkich, zwłaszcza że sami się do tego zobowiązaliśmy.

Podobno są trzy sposoby rozwiązania sytuacji wynikającej z orzeczenia Trybunału Przyłębskiej: zmiana konstytucji, renegocjacja traktatów unijnych lub wyjście z UE. Który z tych scenariuszy jest najbardziej prawdopodobny?

To jest kolejne trudne pytanie. Jeżeli byśmy stwierdzili, że traktaty są niezgodne z konstytucją, to rzeczywiście są takie możliwości. Natomiast cały problem polega na tym, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego tego nie stwierdza, bo nie wskazuje żadnego realnego pola niezgodności, a więc nie mamy czego renegocjować, jak i również zmieniać zapisów w konstytucji. Gdyż – tak jak wcześniej powiedziałam – nie ma żadnej sprzeczności między konstytucją a traktatami. A więc te dwie drogi są nieskuteczne i obawiam się, że rządzący dążą do wystąpienia z Unii.

Negocjacje unijne w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE ciągnęły się cztery lata. Jak długo trwałby Polexit, gdyby do niego doszło?

Trudno mi to ocenić. Kilka lat temu nawet nie brałam tego scenariusza pod uwagę, a teraz o tym rozmawiamy i zdaję sobie sprawę, że taki scenariusz nie jest całkowicie niemożliwy.

Sędzia Pszczółkowski w trakcie rozprawy zadawał trudne pytania przedstawicielom premiera, a na koniec przedstawił zdanie odrębne, w którym sugerował, że sprawę należało umorzyć. Dlaczego, Pani zdaniem, tak postąpił?

Znam genezę, w jakich okolicznościach sędzia Pszczółkowski pojawił się w Trybunale Konstytucyjnym. Natomiast, obserwując go od lat, od momentu, kiedy była wybierana prezes trybunału i zachowanie przy okazji wydawania innych wyroków, które były kontrowersyjne to sądzę, że sędzia działa zgodnie z własnym sumieniem i stara się być niezawisły.

Czy Trybunał Julii Przyłębskiej może usunąć z polskiego porządku prawnego wszystkie wyroki TSUE – tak jak to zapowiedział sędzia Sachański?

Nie. Po pierwsze: trybunał nie ma takich kompetencji. Po drugie: ktoś musiałby złożyć taki wniosek, gdyż trybunał nie może robić nic z własnej inicjatywy.

Gdyby jednak Trybunał Julii Przyłebskiej podjął takie działania, to co by to oznaczało?      

Na pewno mielibyśmy jeszcze większy bałagan, niż po ostatnim wyroku. Jednak nie spowodowałoby to, że orzeczenia TSUE przestałyby być dla Polski wiążące.

Bardzo dziękuje za rozmowę.


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Michal Ruszczyk

Historyk i dziennikarz współpracujący z portalami informacyjnymi i mediami obywatelskimi. Wydawca i redaktor Sieciowej Telewizji Obywatelskiej Video Kod. Redaktor miesięcznika “Nasze Czasopismo” od stycznia 2018 do marca 2019. Od października 2018 współpracownik portali internetowych - Crowd Media, wiadomo.co i koduj24. Współzałożyciel i członek zarządu Stowarzyszenia Kluby Liberalne do marca 2019 roku. Od kwietnia 2019 związany z Koalicją Ateistyczną. Były członek warszawskich struktur Nowoczesnej.

Media Tygodnia
Ładowanie