Polityka i Społeczeństwo

Prof. Anna Rakowska-Trela: Trybunał zinterpretował prawo europejskie w sposób nie do przyjęcia dla prawnika [WYWIAD]

– To [orzeczenie – red.] jest irracjonalne, gdyż w ten sposób nie interpretuje się przepisów Traktatu o UE, a żaden przepis prawa europejskiego nie neguje suwerenności Polski czy innego państwa członkowskiego, jak i również tego, że konstytucja jest najwyższym prawem. Trybunał zinterpretował prawo europejskie w sposób nie do przyjęcia dla prawnika – z profesor Anną Rakowską-Trelą, konstytucjonalistką o wyroku Trybunału Julii Przyłębskiej i jego konsekwencjach rozmawia Michał Ruszczyk.

Michał Ruszczyk: Ostatnio, na piątym z kolei posiedzeniu Trybunału Julii Przyłębskiej, zapadła decyzja o niezgodności z konstytucją wybranych przepisów Traktatu o Unii Europejskiej. Czy taka decyzja w ogóle leżała w kompetencjach Trybunału?

Prof. Anna Rakowska-Trela: Trybunał Konstytucyjny ma konstytucyjne kompetencje do tego, żeby rozstrzygać o konstytucyjności umów międzynarodowych. Traktaty Unii Europejskiej do takich umów należą, a więc abstrahując od sytuacji, która miała miejsce w Trybunale Konstytucyjnym, należy wyraźnie podkreślić, że ma on prawo, żeby badać zgodność traktatów z polską konstytucją.

Jakie będą skutki polityczne, prawne i ekonomiczne tej decyzji?

Niestety, tutaj już nie można abstrahować od kontekstu, bo nie jesteśmy członkami Unii Europejskiej od tygodnia. Traktat akcesyjny był już przedmiotem sporu w Trybunale Konstytucyjnym wówczas, gdy Polska przystępowała do wspólnoty i to miało swoje konsekwencje. Od tego momentu należy przyjąć, że prawo europejskie i wszelkie traktaty międzynarodowe, których Polska zobowiązała się przestrzegać, są zgodne z naszą konstytucją.

Natomiast jeżeli pojawiłyby się jakieś wątpliwości, to rząd powinien w pierwszej kolejności w Unii Europejskiej podjąć akcję dyplomatyczną, zmierzającą do zmiany takich niezgodności. Druga droga, to możliwość zmiany prawa krajowego, czyli konstytucji, zaś trzecia – opuszczenie wspólnoty.

Czy rzeczywiście można się dopatrzyć jakiejś niezgodności pomiędzy polską konstytucją, a prawem unijnym?

Takiej niezgodności się nie dopatruję i niezwykle ciekawy jest kontekst wydania tego orzeczenia. Natomiast Trybunał Julii Przyłębskiej w jakiś sposób się tego dopatrzył i zinterpretował. W orzeczeniu czytamy, że wymienione w nim artykuły z Traktatu o Unii Europejskiej są niezgodne z konstytucją, dlatego na przykład, że Unia na podstawie tych „niekonstytucyjnych” przepisów traktatowych rzekomo działa poza swoimi kompetencjami, narusza suwerenność Polski – i jest to niezgodne z konstytucją. To jest irracjonalne uzasadnienie, gdyż w ten sposób nie interpretuje się przepisów Traktatu o Unii Europejskiej, a żaden przepis prawa europejskiego nie neguje suwerenności Polski czy innego państwa członkowskiego, jak i również tego, że konstytucja jest najwyższym prawem. Reasumując, Trybunał zinterpretował prawo europejskie w sposób nie do przyjęcia dla prawnika.

Czy polski rząd, nie respektując kolejnych wyroków TSUE, może się teraz powoływać na opinię Trybunału Przyłębskiej?

Obawiam się, że tak, gdyż po to został on wydany. Należy też podkreślić, że jest to hamulec dla sądów. W wyroku jest mowa, że z konstytucji wynika, że sędziowie nie mogą kontrolować procesu nominacji sędziów, a jak wiemy ,TSUE w tej sprawie ma odrębne zdanie. A więc ten wyrok będzie wykorzystywany na wielu polach. Mianowicie w ramach walki między rządem a Brukselą i w celu karania sędziów, którzy nie będą chcieli się podporządkować.

Jaka powinna być reakcja instytucji europejskich?

Stanowcza, bo jak widać, dotychczasowe działania powodują, że rządzący wycofują się z pewnych działań, ale tylko na chwilę. A więc – odpowiadając na Pana pytanie – polityka łagodnych kroków ze strony Unii Europejskiej, moim zdaniem, nie odniesie oczekiwanych skutków. Żal mi to mówić, ale taka reakcja spowoduje, że dużo stracimy jako obywatele, jak i również jako państwo. A chaos prawny będzie coraz większy.

Jak Pani zdaniem naprawić sytuację w sądownictwie i w innych aspektach prawa?

To jest bardzo trudne pytanie i z każdym dniem odpowiedź na nie robi się coraz bardziej skomplikowana, bo chaos dotyczy przede wszystkim – tak jak Pan wspomniał – sytuacji w sądownictwie. Tutaj będzie ogromny problem, bo tak naprawdę droga do wyjścia z tej sytuacji będzie skomplikowana i wielopoziomowa.

To znaczy: mamy niezgodnie z prawem wybranych do Trybunału Konstytucyjnego sędziów, tak zwanych dublerów, a w sądach powszechnych, administracyjnych i w SN neo-sędziów, którzy zostali powołani w procedurze przez Neo-KRS. Jest ich coraz więcej i należy podkreślić, że wydają wyroki, na podstawie których ludzie układają sobie życie. Napisanie procedur, które będą dotyczyły weryfikacji niewłaściwie powołanych sędziów i rozliczenia ich, moim zdaniem, nie jest problemem tak dużym jak wyroki, które zostały wydane przez tych sędziów. To będzie najtrudniejszy problem do rozwiązania, podobnie jak problem wyroków TK, orzekającego w składach z dublerami.

Istnieje wiele pomysłów, jak rozwiązać kryzys związany z praworządnością i jak duży powinien być pakiet ustaw w celu jej przywrócenia. Czy Pani zdaniem metody naprawcze powinny być delikatne czy raczej radykalne?  


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Michal Ruszczyk

Historyk i dziennikarz współpracujący z portalami informacyjnymi i mediami obywatelskimi. Wydawca i redaktor Sieciowej Telewizji Obywatelskiej Video Kod. Redaktor miesięcznika “Nasze Czasopismo” od stycznia 2018 do marca 2019. Od października 2018 współpracownik portali internetowych - Crowd Media, wiadomo.co i koduj24. Współzałożyciel i członek zarządu Stowarzyszenia Kluby Liberalne do marca 2019 roku. Od kwietnia 2019 związany z Koalicją Ateistyczną. Były członek warszawskich struktur Nowoczesnej.

Media Tygodnia
Ładowanie