Polityka i Społeczeństwo

Prof. Adam Bodnar: Rzecznik Praw Obywatelskich powinien stać na straży praw obywateli, a nie praw władzy [WYWIAD]

Uważam, że Rzecznik Praw Obywatelskich powinien przede wszystkim stać na straży praw obywateli, a nie praw władzy. To jest ważne i konstytucja o tym mówi – „Rzecznik Praw Obywatelskich stoi na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji oraz w innych aktach normatywnych.” Prawa człowieka zazwyczaj stoją w kolizji z interesami władzy publicznej. Jeżeli rzecznik jest bardziej oddalony od jakiejkolwiek władzy, to tym lepiej, ponieważ nie ma realizować interesów politycznych tylko interes w postaci praw obywateli – z profesorem Adamem Bodnarem o minionej kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich, polskim społeczeństwie, polityce i prawach człowieka rozmawia Michał Ruszczyk.

Michał Ruszczyk: Niedawno zakończył Pan pięcioletnią kadencję Rzecznika Praw Obywatelskich. Jak Pan ocenia lata spędzone jako ombudsman?

Prof. Adam Bodnar: Oceniam je jako lata niezwykle intensywne i bardzo trudne. Była to kadencja, która w dużym stopniu zmieniła obraz Rzeczypospolitej, choć oczywiście nie za sprawą moich działań.

Lekceważenie Konstytucji, domknięcie reformy sądów, nieprzestrzeganie praw człowieka, tzw. decentralizacja i repolonizacja mediów, ograniczanie wolności słowa – to jasno wyartykułowane cele rządzących. Jakie wyzwania stoją przed nowym rzecznikiem, jeśli faktycznie będzie się starał ratować  resztki demokracji w Polsce?

Wyzwania te ująłbym w trzech kategoriach. Pierwsze wyzwanie będzie dotyczyło praworządności, ponieważ proces rozmontowywania państwa prawa postępuje i będzie on powodował coraz większy brak odpowiedzialności za podejmowane decyzji ze strony władzy. To będzie szczególne wyzwanie dla kolejnego rzecznika, a mianowicie w jaki sposób będzie podchodził do naruszeń prawa, które się utrwalają. Mam tu na myśli, działania w Trybunale Konstytucyjnym, Sądzie Najwyższym czy Krajowej Rady Sądownictwa w nowym składzie. Dotyczy to również postępowań dyscyplinarnych w stosunku do sędziów podejmowanych z przyczyn politycznych. Problemów będzie bardzo dużo, które nie zawsze będą wymagały wyborów ściśle prawnych, a bardziej moralno-politycznych.

Drugim wyzwaniem będą kwestie światopoglądowe – prawa kobiet, praw osób LGBT czy migrantów i uchodźców. Tutaj należy zadać pytanie – czy mój następca będzie stał na straży praw tych środowisk czy będzie dostosowywał się do narracji rządzących?

Ostatni problem to Covid-19 i fakt, że po epidemii, może zabraknąć środków finansowych w budżecie, a to z kolei spowoduje, że będzie mniej pieniędzy dla instytucji, które dbają o prawa obywateli, a także tych świadczących usługi publiczne. Tego jeszcze nie widać, ale to przyjdzie. Tego się obawiam, że z powodu kryzysu, spowodowanego pandemią ucierpią ważne organizacje dla polskiego społeczeństwa.

Możliwości interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich są dość ograniczone. Czy Pana zdaniem w przyszłości powinna odbyć się debata nad zwiększeniem kompetencji RPO?

Uważam, że nie jest to niezbędne, gdyż urząd Rzecznika Praw Obywatelskich w Polsce jest jednym z najsilniejszych instytucji w Europie. Jak odpowiadam moim kolegom z Zachodu jakie mam możliwości jako ombudsman – przystępowanie do spraw sądowych, monitorowanie miejsca i nie tylko, to należy powiedzieć, że w wielu innych państwach europejskich ten urząd takich możliwości nie ma. To wynika z dwóch powodów. Po pierwsze w Europie Zachodniej jest to model nastawiony na eliminowanie złych zachowań w działaniach administracji publicznej. Po drugie urząd RPO w Polsce utworzono w czasach przełomu i stał się pewnego rodzaju mostem transformacyjnym, między starym, a nowym ustrojem i dlatego zyskał tak sporo kompetencji w porównaniu z tym modelem, który jest powszechny w Europie.

Natomiast problem z tym urzędem polega na tym, że mimo, iż może oddziaływać na różnego typu instytucje – prokuraturę czy sądy, to należy powiedzieć, że dysponuje instrumentami, które są niedofinansowane.

Ponadto, aby prowadzić działania na rzecz ochrony praw człowieka w danej sprawie, to ze strony organizacji musi być chęć współpracy. W Polsce był to zawsze Trybunał Konstytucyjny. Dzisiaj z powodów oczywistych współpraca jest trudna.

Zależy to również od ogólnej kultury prawnej i politycznej, która w naszym kraju ze względu na kryzys praworządności została bardzo zakłócona i to również utrudnia działania rzecznikowi. Podam prosty przykład, zgodnie z ustawą o Rzeczniku Praw Obywatelskich, każdy minister do którego jest kierowane wystąpienie generalne powinien najpóźniej odpowiedzieć w ciągu dwóch miesięcy, co z danym tematem zamierza zrobić. Miałem takie sytuacje, Ministerstwo Sprawiedliwości cały rok nie odpowiadało. Co w takiej sytuacji mogę zrobić? Złożyć zawiadomienie do prokuratury na czele, której stoi minister? Nie, bo to trafi do tego samego resortu i polityka. Nie pomagało nawet jak wysyłałem monity do premiera. Teraz widzimy, że stosunki między premierem a ministrem sprawiedliwości od lat nie należały do najlepszych.


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Michal Ruszczyk

Historyk i dziennikarz współpracujący z portalami informacyjnymi i mediami obywatelskimi. Wydawca i redaktor Sieciowej Telewizji Obywatelskiej Video Kod. Redaktor miesięcznika “Nasze Czasopismo” od stycznia 2018 do marca 2019. Od października 2018 współpracownik portali internetowych - Crowd Media, wiadomo.co i koduj24. Współzałożyciel i członek zarządu Stowarzyszenia Kluby Liberalne do marca 2019 roku. Od kwietnia 2019 związany z Koalicją Ateistyczną. Były członek warszawskich struktur Nowoczesnej.

Media Tygodnia
Ładowanie