Polityka i społeczeństwo

Próbują wymazać Władysława Bartoszewskiego. Tak po cichu wymienia się autorytety

Władza postanowiła zacząć pisać historię na nowo. O podmianie autorytetów w formie szkalowania ikon Solidarności i umniejszania znaczenia wielu osób w procesie zmian ustrojowych mogliśmy wszyscy się przekonać, były to sprawy głośne. Jednak owa wielka podmiana ma także inne, o wiele bardziej sprytne ze strony władzy oblicze.

Kiedy nie można z powodu silnego poparcia społecznego lub braku dowodów danej osoby otwarcie oczernić, wtedy władza sięga po najskuteczniejsze narzędzie – dezinformację. Możemy się o tym przekonać w dziesiątkach decyzji administracji, takich jak choćby poniższa, kiedy oficjalnie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad stwierdziła, że Władysław Bartoszewski jest postacią “kontrowersyjną”, a nazwanie jego imieniem ronda może doprowadzić do “konfliktów społecznych”:

Ta, wydawałoby się mało istotna decyzja, ma jednak ogromne znacznie, ponieważ stanowi element całego procesu zmian, które następują w Polsce od miesięcy. Słowo “kontrowersyjny”, “konflikty” są to bowiem wytrychy. Jeśli nie można kogoś uczynić od razu anty-Polakiem, znaleźć materiałów na szkalujący materiał w TVP, to trzeba sprawić, aby ludzie po prostu zaczęli w dokonania danej osoby wątpić. Nie niechęć, ale wątpliwość jest bowiem najsilniejszym bodźcem obalającym autorytety. Autorytet musi być jednoznaczny w swoich dokonaniach, być symbolem, wzorem do naśladowania. Otwarty atak na wiele ikon wiąże się także z silną odpowiedzią zwrotną, ludzie bronią tych, których cenią, a atakujący wychodzą na awanturników.

Dlatego dla władzy o wiele łatwiej zastosować inny mechanizm. Najpierw usłużni prawicowi publicyści atakują daną osobę stawiając zarzuty, których pokrycie w dowodach ma charakter najczęściej wątpliwy. Są to ataki jednak spoza głównego ośrodka władzy, co za tym idzie, nie można go o nie posądzić. Zarzuty niezależnie od prawdziwości są powielane jako czyjaś “opinia”. W świecie internetu taki przekaz zaczyna żyć własnym życiem i staje się nie do odróżnienia od faktu. Tak było ze słynnym zdjęciem opartym na fake news, które miało ostatecznie skompromitować I Prezes Sądu Najwyższego insynuując jej związki z Edwardem Gierkiem i Aleksandrem Kwaśniewskim:

https://twitter.com/IzaSmazka/status/936192633684324352

Po takim przygotowaniu, gdzie nie potrzeba nawet żadnej oficjalnej wypowiedzi polityków PiS, wchodzą do gry oficjele z przekazem – “widzicie, opinie są podzielone, każdy ma prawo do własnego zdania, ale jest to temat kontrowersyjny”. W czasach tak otwartego plucia jadem w sieci jest już tylko krok do użycia takich jak w przypadku Władysława Bartoszewskiego słów o doprowadzaniu do “konfliktów społecznych”.

W powyższy sposób powstaje perfekcyjna narracja do stopniowego, dzień po dniu, tydzień po tygodniu, usuwania danych osób i ich życiorysów z życia publicznego. Pod przykrywką kontrowersyjności władza unika krytyki, a większość decyzji zostaje medialnie przemilczana. Po paru latach polityki “kontrowersji” w publicznym przekazie na temat danej osoby, to pojęcie zaczyna być z nią nierozerwalnie związane. Wówczas przychodzi młodzież i z góry podchodzi do danych postaci z zakodowanym sceptycyzmem. I to jest właśnie cel władzy, która pragnie przeciągnąć młode pokolenie na swoją stronę. Autorytety mają duży wpływ na rozwój społeczeństwa, szczególnie młodzieży i nie można odmówić ich wpływu na wiele codziennych decyzji społecznych, stąd obsadzenie roli autorytetów “swoimi” staje się kolejnym polem bardzo wyrachowanej wojny politycznej. Za tym działaniem stoją bowiem równie wymierne korzyści jak za przejęciem Trybunału Konstytucyjnego.

Z tego powodu nie można poddać się takim formom manipulacji. Żadna postać historyczna nie jest kryształowo czysta, od zajmowania się tymi problemami jest fachowa debata historyczna oparta na faktach. Trzeba powiedzieć stop tym, którzy chcą żebyśmy wyrabiali sobie zdanie na podstawie instancji, półprawd i zmanipulowanych memów. Historia, choć dotyczy przeszłości, może mieć bowiem wciąż duży wpływ na przyszłość naszego narodu.

fot. 360b

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie