Polityka i Społeczeństwo

Prezydent Duda nieopatrznie uderza w PiS

Prezydent Duda nieopatrznie uderza w PiS
fot. Shutterstock/Drop of Light

Stary demon PiS-owskiej retoryki dotyczącej “genu zdrady” powrócił ostatnio w głośnym i szeroko komentowanym wywiadzie prezydenta RP Andrzeja Dudy dla TVP Historia. W słowach: “Miejmy tego świadomość, że dzisiaj dzieci i wnuki zdrajców Rzeczypospolitej, którzy tutaj walczyli o utrzymanie sowieckiej dominacji nad Polską, zajmują wiele eksponowanych stanowisk w różnych miejscach, w biznesie, mediach” znów podzielił polskie społeczeństwo na dwie kasty, do tej czystej miałaby należeć, rzecz jasna, grupa niezwiązana w żaden sposób z poprzednim systemem. – Oni nigdy nie będą chcieli się zgodzić na to, żeby prawda o wyczynach ich ojców, dziadków i pradziadków zdominowała polską narrację historyczną, będą zawsze przeciwko temu walczyli –  dodał, wykluczając tym samym możliwość oczyszczenia się z ciążącego na nich samych “genetycznego” piętna. Czy na pewno? Przypominamy sobie przecież aferę dotyczącą przeszłości Stanisława Piotrowicza, prokuratora, który w stanie wojennym był autorem aktu oskarżenia przeciwko działaczom opozycji – okazuje się, że nie on sam, mając za uszami niewygodną przeszłość, dziś w najlepsze działa na chwałę najjaśniejszej Rzeczypospolitej pod egidą PiS, zajmując tym samym lukratywne stanowiska.

Dziś pod celownikiem PiS-u znajdują się zwykli obywatele pracujący przed 1990 rokiem. Sam fakt urodzenia się w nieodpowiednim czasie i pracy w socjalistycznej administracji czy milicji zalicza automatycznie do grona “zdrajców Rzeczypospolitej”. Dziś, wg wypowiedzi Andrzeja Dudy, dołączyć mieliby do nich ich Bogu ducha winni krewni. PiS przeforsowało tzw. ustawę dezubekizacyjną, zakłada ona znaczną obniżkę emerytur i rent dla byłych funkcjonariuszy służb mundurowych PRL “za służbę na rzecz totalitarnego państwa” mimo pozytywnej weryfikacji po 1990 roku i wieloletniej pracy w III RP.

Nie ważne czy dane posunięcie wynika z musu oszczędności czy potrzeby kreowania wroga, przed którym PiS miałby uciśniony naród sprawiedliwych bronić. Faktem jest, że swoimi słowami PAD raz na zawsze skończył z kreowaną fikcją, jakoby był prezydentem wszystkich Polaków. Ustawa dezubekizacyjna wydaje się dla PiS-owskiej propagandy, skoro w tym samym czasie mówi o niej zarówno prezydent, jak i przedstawiciel rządu na… pielgrzymce.

Wielu z was straciło zdrowie, a nawet życie, kiedy walczyliście za wolną Polskę i ponosiliście największą ofiarę. To dzięki wam możemy dzisiaj mówić to, co chcemy, bez obawy o życie najbliższych. Dzisiaj nadeszła sprawiedliwość – odebraliśmy emerytury waszym oprawcom i mimo wielkiego krzyku nie cofniemy się – powiedziała wczoraj Beata Kempa reprezentująca premier Beatę Szydło na Pielgrzymce Robotników i Pracodawców do św. Józefa w Kaliszu.

Jak przypomniał SOKZBURAKA na Twitterze, do kryteriów nieskalanych wg prezydenta Dudy nie zalicza się wielu prominentnych działaczy PiS. Galeria beneficjentów “dobrej zmiany” wykracza szeroko poza przedstawiony obrazek. Na oczywiste stwierdzenie, że im podobni znajdują się we wszystkich obecnych w parlamencie ugrupowaniach odpowiem – nikt z ich członków nie użył w tym kontekście takich głupich słów jak Andrzej Duda w wywiadzie dla TVP Historia. Niejasna jest też domniemana przeszłość Rajmunda Kaczyńskiego – ojca Jarosława i Lecha Kaczyńskich, przez nich samych wymazanego z pamięci, co opisał Newsweek.

Słowa Andrzeja Dudy, nie dość, że same godzą w jego środowisko, a raczej perfidnie wykorzystują naiwność i ignorancję elektoratu PiS, to niosą jeszcze za sobą bagaż dużo bardziej negatywny. Wykluczają mianowicie znaną z chrześcijańskiej etyki, na którą PiS często się powołuje, jakąkolwiek możliwość przebaczenia. Ciekawie zestawił to użytkownik Twittera o nicku Stefan Skrupulatny we wpisach okraszonym hashtagiem #dudabrzmiący.

To przerażające, że postkomunistyczny nowotwór PiS, nawet kadrowo związany z PRL nie tonie jeszcze w oceanie swojej hipokryzji. Mam nadzieję, że doczekamy momentu, kiedy ekipa Kaczyńskiego będzie zmuszona zmienić rodzaj swojej retoryki. Czy należy wtedy oczekiwać gorszego?

fot. Shutterstock/Drop of Light

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie