Polityka i Społeczeństwo

“Prezes zdębiał”. Nie uwierzycie, co antyszczepionkowcy przynieśli na spotkanie z Kaczyńskim. Wytoczyli najcięższe działa!

Ten bałagan musi zniknąć. Tylko tak wygramy z PiS. "Szpila" - Eliza Michalik dla CM

Jarosław Kaczyński rozmawiał z partyjnymi antyszczepionkowcami. Okazuje się, że ci przyszli na spotkanie z prezesem odpowiednio przygotowani. Posłanka Maria Kurowska przyniosła figurkę św. Andrzeja Boboli.

W Polsce na COVID-19 zmarło już ponad 100 tysięcy osób.

Nie brakuje opinii, że zgonów byłoby mniej, gdyby rząd postawił większy nacisk na szczepienia. Tymczasem władza jest zaskakująco wyrozumiała wobec antyszczpinonkowców. Być może taka postawa nie powinna dziwić, zważywszy że w Zjednoczonej Prawicy funkcjonuje silna frakcja antyszczepionkowa. Jarosław Kaczyński wydaje się wobec niej bezradny – są to bezcenne głosy w słabej większości, jaką dysponuje prezes.

Jak informowała „Gazeta Wyborcza”, Kaczyński spotkał się z partyjnymi przeciwnikami szczepień, by porozmawiać o ustawie, która umożliwia pracodawcom testowanie pracowników. Spotkanie nie przyniosło rezultatu, frakcja sceptyków nie zgodziła się poprzeć i tak złagodzonego projektu.

Według doniesień „Wyborczej”, antyszczepionkowy pojawili się na spotkaniu uzbrojeni w potężne argumenty. Najcięższe działa wytoczyła posłanka Solidarnej Polski Maria Kurowska, która przyniosła na rozmowy… figurkę św. Andrzeja Boboli.

Sens jej wypowiedzi był taki, że najsilniejszy jest i tak Bóg. Krytykowała, że na początku pandemii zamykano kościoły – relacjonuje „Wyborczej” jeden z uczestników spotkania. – Prezes zdębiał, ale uspokajał ją, że będziemy rozgrzeszeni – dodał inny świadek wydarzeń.

Kurowska potwierdziła, że przyniosła na rozmowy z prezesem figurkę świętego.

Po to, żeby patron Polski nas wsparł – tłumaczy parlamentarzystka. Podkreśla, że zauważyła już pewne wpływy św. Andrzeja Boboli na krajowe podwórko. – Od 2 grudnia, od czasu, gdyśmy sprowadzili relikwie świętego do kaplicy sejmowej, zaczęło się uspokajać na granicy – relacjonuje.

Nie ma co szukać sensacji. To spotkanie bardziej spaja Zjednoczoną Prawicę, niż ją, jak niektórzy by chcieli, rozwala – przekonuje w rozmowie z „Wyborczą” Mariusz Kałużny.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie