Polityka i Społeczeństwo

PiS wykorzysta dramat niepełnosprawnych jako pretekst do osiągnięcia swoich celów?

Prezes zastawił pułapkę na opozycję? Nic nie powstrzyma ataku PiS na podstawy państwa prawa
fot. flickr/Sejm RP

Ofensywa medialna Mateusza Morawieckiego z zawarciem w konstytucji “zasady państwa solidarnego i sprawiedliwego” na pierwszy rzut oka wydaje się zwykłą próbą odwrócenia uwagi i znalezienia tematu zastępczego, który pozwoli punktować dalej bezduszność “układu III RP” i przy okazji prowokować opozycję do nieprzemyślanych ataków. Takie cele rząd może dzięki nowej strategii z całą pewnością osiągnąć. Jednak na horyzoncie kryje się o wiele poważniejsze zagrożenie, wobec którego bez odpowiedniego przeciwdziałania opozycja może stać się zupełnie bezradna.

PiS ma bowiem na konstytucję chrapkę już od długiego czasu, grunt pod atak na ustawę zasadniczą stworzyła reforma sądów, która podporządkowała sędziów woli partii rządzącej. Jednak bezpośrednie uderzenie w konstytucję okazywało się bardzo trudne, ponieważ potrzebny był odpowiedni pretekst, aby ukryć prawdziwe intencje rządzących – wolę ekspansji własnej władzy. Prezydent wpadł na pomysł zakamuflowania powyższego pod postacią referendum, aby dzięki sprytnej manipulacji sprzedać Polakom pomysły polityków jako ich własne. Jednak podziały pomiędzy rządem a Pałacem Prezydenckim i trudność sformułowania odpowiednich pytań sprawiły, że inicjatywa utkwiła w martwym punkcie. Tymczasem ekspercka ankieta konstytucyjna, rządowa alternatywa wobec inicjatywy Andrzeja Dudy, także zawiodła, ponieważ na ponad 100 zapytanych ekspertów odpowiedziało zaledwie 14.

Jednak tutaj wkraczają rodzice i opiekunowie niepełnosprawnych dzieci, którzy dali Mateuszowi Morawieckiemu niespodziewaną okazję. Można odnieść wrażenie, że odłożenie do połowy maja ogłoszenia gotowych projektów ustaw i zmian w konstytucji nie było przypadkowe. Rządzący nie potrzebują bowiem tyle czasu, aby przygotować zmiany postulowane przez protestujących, ponieważ ci ostatni walczą o modyfikację kwot i zasad świadczeń już dobrze zdefiniowanych w obecnym prawie. Tych kilka dodatkowych tygodni daje jednak rządowi czas, który sprawi, że w maju PiS będzie mógł ogłosić reformę na swoich warunkach jako własny sukces, a nie legislację w wyniku postawienia przez protestujących pod ścianą. Ten dodatkowy czas daje jeszcze jedną szansę, rząd może bowiem przygotować międzyczasie kompleksowy projekt demontażu konstytucji, którego nie mógłby ogłosić w przeciągu kilku dni. Jeśli rząd w swoim projekcie zmian zawrze elementy poszerzające jego władze pod przykrywką zapisów gwarantujących “zasady państwa solidarnego i sprawiedliwego”, to może powstać sytuacja problematyczna. Zjednoczona Prawica będzie mogła bowiem wówczas z grup potrzebujących zrobić żywe tarcze, aby uosobić atak na swój projekt z atakiem na te grupy.

Podobną strategię rozmazywania sedna reformy zastosowano już przy zmianach w Kodeksie wyborczym, gdzie kluczowe dla PiS zmiany zostały wręcz zasypane masą innych, mniej kontrowersyjnych, a czasem bardzo medialnych rozwiązań. W takiej sytuacji oponowanie i głosowanie przeciw takim zmianom mogłoby postawić opozycję w trudnym położeniu. Większość społeczeństwa ceni bowiem realne rozwiązania ich codziennych problemów ponad ideowe hasła. Takie oderwanie wyniosłych idei od codziennych potrzeb społecznych było tym, co sprawiało, że PiS miał tak silne poparcie, ponieważ spychał oponentów w miejsce, gdzie nie mogli skutecznie mu się przeciwstawić. Wejście w burzliwą bitwę o konstytucję, gdzie PiS znów będzie wychodził z atrakcyjnymi społecznymi projektami, a po drugiej stronie napotka tylko wyniosłe ideowe hasła jest tym, czego mógłby sobie dziś Jarosław Kaczyński życzyć najbardziej. Sytuacja w Polsce wróciłaby bowiem do status quo sprzed afery wokół nagród. Opozycja nie będzie bowiem mogła podważyć społecznej hipokryzji rządu w takiej sytuacji bez posiadania jasnej alternatywy, z którą dziś wciąż jest problem.

Wizja ataku na ustawę zasadniczą jest zatem w tym momencie dla PiS bardzo atrakcyjna, dlatego zagrożenie to nie może zostać przez opozycję zignorowane, a zamiast tego spotkać się z przeciwdziałaniem, które obnaży brak wiarygodności działań Mateusza Morawieckiego.

fot. flickr/Sejm RP

POLUB NAS NA FACEBOOKU

[wpdevart_like_box profile_id=”539688926228188″ connections=”show” width=”600″ height=”220″ header=”big” cover_photo=”show” locale=”pl_PL”]

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie