Prezes patrzy i nie wierzy! Ważny polityk PiS zrobi mu paskudnego psikusa? „Czy gdyby wyszedł z PiS…”
screen/ Magazyn Anity Gargas
Jarosław Kaczyński ma problem z niesfornym Mateuszem Morawieckim. Czy były premier zaryzykuje wyjście z partii? A jeśli tak, to czy mógłby zagrozić PiS?
Morawiecki idzie na swoje?
Nie jest tajemnicą, że Mateusz Morawiecki nie jest zachwycony faktem, iż to Przemysław Czarnek został wybrany przez Jarosława Kaczyńskiego na kandydata na premiera ewentualnego rządu PiS. Prezes zażądał, by wszyscy w partii pracowali na sukces nowego lidera, ale Morawiecki kroczy swoją ścieżką i pracuje na siebie.
Ostatnio były premier debatował z wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, gdzie zapowiedział głosowanie nad projektem PSL dotyczącym „SAFE 0 proc.”. Później Przemysław Czarnek odrzucił poparcie dla tego projektu. Morawiecki zapowiedział też budowę własnego stowarzyszenia. Ma ono być alternatywą dla osób, które są zawiedzione postawą obecnych prawicowych partii.
– Szukam formuły do budowy obozu patriotycznego w szerokim rozumieniu tego słowa – mówił Morawiecki. Oczywiście polityk i jego zaplecze zapewniają, że planem nie jest tworzenie nowej partii politycznej i odejście z PiS. Ale umówmy się: przecież nikt teraz tego otwarcie nie powie. A spotkanie z Kosiniakiem-Kamyszem można odebrać jako próbę wysondowania szans na ewentualny sojusz. Do wyborów jeszcze trochę czasu, więc niewykluczone, że jeżeli Morawiecki ma plan startu z własną partią, to poczeka na ostatni moment, by wykorzystać atut nowej sytuacji na scenie politycznej.
Kaczyński ma kłopot
A Kaczyński może mieć ból głowy. Do tej pory martwił się, że głosy zabierają mu Konfederacja i Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Teraz doszła konkurencja ze strony Morawieckiego.
Sondaż SW Research dla rp.pl pokazuje, że osobne ugrupowanie Morawieckiego mogłoby liczyć na trochę głosów. Na pytanie: „Czy gdyby Mateusz Morawiecki wraz ze swoimi zwolennikami wyszedł z PiS i założył własne ugrupowanie rozważyłaby Pani/Pan głosowanie na taką partię?”, aż 16,7 proc. odparło twierdząco. 21,7 proc., nie miało zdania, a opcję „nie” wybrało 61,6 proc. badanych.
Kaczyński nie pozostaje bierny. Przy Nowogrodzkiej obyło się spotkanie prezesa z Mateuszem Morawieckim. Czy była to partnerska rozmowa, czy raczej wezwanie na dywanik i reprymenda? Rzecznik PiS Rafał Bochenek przekazał lakoniczny komunikat.
– Wśród wielu tematów poruszonych w trakcie rozmowy omówiono m.in.: aktualną sytuację polityczną w Polsce, sytuację wewnątrz naszej partii i drogę do zwycięstwa w najbliższych wyborach parlamentarnych. Ostatnie dni pokazały, że działając razem, w sposób zintegrowany możemy odnosić sukcesy i realizować założone cele – przekazał.