Polityka i społeczeństwo

Prezes Kaczyński mówi „NIE” leniwym posłom? Nie uwierzycie, jak postanowił ich zdyscyplinować

Władza absolutna demoralizuje absolutnie – to znana prawda, dotycząca każdej ekipy, której udało się zdobyć i dzierżyć niemal nieograniczoną władzę nad państwem. Dla rządzących wszystko jest łatwiejsze – łatwiej załapać intratne zlecenia dla siebie i swoich krewnych, łatwiej jest załatwić swoje interesy czy zająć się poprawą przede wszystkim swojej osobistej sytuacji majątkowej. Dotyka to każdego obozu władzy i zwykle doprowadza do rozleniwienia się działaczy i oderwania od szarej rzeczywistości swoich wyborców. To natomiast niechybnie prowadzi do utraty społecznego poparcia i utraty władzy przy urnie wyborczej. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę lider Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, który postanowił działać, a nie jedynie biernie się przyglądać, jak jego podwładni pogrążają się w beztroskiej radości z rządzenia.

Dziennik “Fakt” przypomina temat tzw. “dzienniczków”, jakie lider partii rządzącej miał nakazać założyć wszystkim swoim posłom. Gdy po raz pierwszy reporterzy dziennika pisali o tym w grudniu 2018 roku, rzeczniczka partii mówiła o “fake newsie”, ale wszystko wskazuje na to, że pomysł rodem ze szkoły podstawowej, gdzie rodzicom niesfornych uczniów wpisywało się “uwagi” dla rodziców, faktycznie wszedł w życie.

Od kilku tygodni posłowie Prawa i Sprawiedliwości wypełniają tzw. kartę pracy posła, w której mają się “spowiadać” swoim partyjnym przełożonym z aktywności w terenie, tj. ile spotkań odbyli, jakie były ich efekty i jaka była na nich frekwencja. Co ciekawe, w tabelce ma się również znajdować znana z “Dzienniczków ucznia” rubryka “Uwagi”, ale jak się okazało, nie jest ona przeznaczona na wpisy typu: “Niezbyt energicznie zachwalał dobrą zmianę”, czy “Nie sprzedał wystarczająco dużo kiełbasy wyborczej”, tylko np. “Spotkanie zakłócone przez Obywateli RP lub KOD”.

Jak piszą dziennikarze “Faktu”, takie „Dzienniczki” coraz bardziej zyskują na znaczeniu w partii rządzącej. Na piątkowym komitecie politycznym prezes podkreślał, by jego posłowie pamiętali, że mandaty w Sejmie nie są dane raz na zawsze. I tylko ten, kto będzie pracował w kampanii, może liczyć na biorące miejsce w jesiennych wyborach. To samo mówił co prawda przed wyborami samorządowymi i efekt nie był zadowalający. Tym razem ma się to zmienić, m.in. dzięki bieżącemu monitorowaniu i dyscyplinowaniu parlamentarzystów.

Źródło: Fakt

fot. Shutterstock/360b

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie