Po godzinach

Poznajcie Walentynkę Andrzeja Dudy. “Pocałowałam go w szyję chyba kilka razy”

Władza jest sexy. I tyle. Przekonali się o tym John Kennedy czy Bill Clinton. A że każdy ma takiego Billa czy Johna na jakiego zasłużył, my mamy Dudę. Andrzeja Dudę. Ten ostatni jak się okazuje ma psychofankę. Ech, gdyby ktoś raz tak spojrzał na człowieka, jak ta Pani na niego…

Andrzej Duda ruszył w President Tour. Niczym dobra kapela rockowa odwiedza wszystkich fanów. Był też w Zakliczynie. To tu jedna z fanek (darujmy sobie tu brzydki synonim „ wyborczyni”) rzuciła mu się na szyję, zrobiła z nim słiciastą focię i wszystko spuentowała tweetem:

“Pocałowałam go w szyję chyba kilka razy wczoraj byłam tak podjarana, że nie wiedziałam co mam mówić, najchętniej bym m go już nie wypuszcza z ramion..ale rzeczywistość jest okrutna” [pisownia oryginalna, by oddać rozemocjonowanie turbo-fanki].

Ruchadło leśnie II: powrót po latach

Sieć zawrzała. Pojawiły się teorię spiskowe, że fanka Dudy do tak naprawdę legendarne “Ruchadło lesne”, z którym Andrew już wcześniej korespondował za pomocą Twittera .

Zazdrosny o czułość szef portalu TVP Info Samuel Pereira nazwał kobietę “wariatką”. Jak to on dodał, że to wszystko nie miłość a spisek opozycji (wredny Schetyna knuje nawet teraz, gdy nie jest już szefem PO!). Ponoć była to prowokacja, której celem jest osłabienie poparcia dla prezydenta przed majowymi wyborami. Słuchać było głosy, że fota to fotomontaż, a w rzeczywistości w miejscu Dudy stał góral przebrany za niedźwiedzia z Podhala.

Tyle że autentyczność zdjęcia potwierdzono. Z kolei bohaterka historii już od dwóch lat wyznaje Dudzie miłość przez social media. I tak ukrywała się też pod nickiem “Ruchadło leśne”. Romantyczka!

Nie ma się jej jednak co dziwić. Prezydent już nie raz pokazywał na socialach, jaki z niego komplemenciarz i skromniacha.

„Facet jest tylko trochę brzydszy od diabła. Kobiety zawsze są piękne. Taki już jest ten świat. ;-)” – pisał na Twitterze parę lat temu.

A teraz na poważnie…

W porządku, dość tych złośliwości. Sprawa mimo pozorów jest poważna. Chodzi bowiem o bezpieczeństwa głowy państwa. Dlaczego ochrona prezydenta pozwoliła podejść kobiecie tak blisko? Przecież sprawa mogła skończyć się źle. Oczywiście nie w tej sytuacji, ponieważ zapewne bohaterka tego tekstu najwyżej zbyt mocno przytuliłaby prezydenta, po czym ten mógłby mieć siniaki. Gdyby jednak w jej miejscu stał ktoś inny… Sytuacja z Pawłem Adamowiczem niczego nas chyba nie nauczyła.

 POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Jacek Walewski

Pasjonat polityki i historii, ale też publicysta oraz promotor nowoczesnych technologii. W 2016 r. współorganizował pierwsze w Polsce (i w tej części Europy) konsultacje społeczne dot.cyfrowych walut w Sejmie. Aktywnie działa w Polskim Stowarzyszeniu Bitcoin. W latach 2016 - 2017 pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Nowoczesnej w powiecie bielskim.

Media Tygodnia

Ładowanie