Polityka i społeczeństwo

Posłowie PiS w obliczu gigantycznej afery. Tykająca bomba wybuchnie przed wyborami?

Zanim kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości zdecydowało się nacisnąć na Marka Kuchcińskiego, by ten złożył dymisję z piastowanej funkcji po tzw. aferze samolotowej, na korytarzach sejmowych można było wielokrotnie usłyszeć zapewnienia o tym, że jest to polityk kryształowo uczciwy, a afera jest wyssana z palca. Gdy jednak okazało się, że może ona wpłynąć na wysokość poparcia w wyborach, Kuchciński został bez żalu odsunięty i schowany na drugi plan. Dlatego też, gdy dziś słyszymy zapewnienia o kryształowej uczciwości “pancernego Mariana Banasia”, można zakładać, że los nowopowołanego szefa NIK wcale nie jest tak oczywisty, jak zapewnia ekipa władzy.

Póki co widać, że w partii Kaczyńskiego zapanowała konsternacja i niepokój. Przekazów dnia z centrali brakuje, więc w okolicach Sejmu trudno dziś złapać kogokolwiek z PiS, by spytać o sprawę możliwej współpracy byłego ministra finansów z gangiem sutenerów. Pojawiają się natomiast kolejne oświadczenia, w zasadzie nic do sprawy nie wnoszące.

Najpierw szef wszystkich prokuratorów, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro stwierdził, że z komentowaniem sprawy, wydawaniem sądów, oraz wszczęciem w tej sprawie postępowania przez śledczych, należy się wstrzymać do czasu zakończenia przez CBA kontroli oświadczeń majątkowych szefa NIK. Samo Biuro z kolei przekonuje, że opóźnienia w ich czynnościach nie ma, więc nic im zarzucić nie można.

Czynności kontrolne poprzedziła przeprowadzona analiza. Postępowanie zgodnie z ustawą o CBA może trwać do dziewięciu miesięcy. Jej przedłużenie w tym czasie wynika z potrzeby zgromadzenia niezbędnej dokumentacji. Do chwili zakończenia kontroli CBA, jak w każdym innym przypadku, nie informuje o szczegółach toczącego się postępowania ani też nie przesądza o jego wynikach” – możemy przeczytać w oświadczeniu rzecznika CBA.

Póki co postępowanie sprawdzające zostało przedłużone i zakończyć ma się w połowie października, a więc oczywiście już po wyborach. Zresztą to, co ustalą agenci, ma znaczenie drugorzędne, bowiem i tak w wykrzywionym państwie PiS, pozbawionym demokratycznej kontroli obywateli, najwyższą instancją jest prezes Kaczyński, który zdecyduje o losie Mariana Banasia po uzyskaniu od niego wyjaśnień, do których go wezwał. Warto jednak pamiętać, że szef NIK ma przydomek “pancerny” nie bez powodu.

Źródło: Onet

fot. Kancelaria Sejmu/Krzysztof Białoskórski

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Media Tygodnia

Ładowanie