Polityka i Społeczeństwo

Posłowie Konfederacji wkroczyli do Ministerstwa Zdrowia. No i rozpoczęła się niezła jazda!

Robert Winnicki i Grzegorz Braun z Konfederacji zjawili się w poniedziałkowy poranek w Ministerstwie Zdrowia. “Interwencja poselska” zakończyła się wezwaniem policji.

Posłowie Konfederacji znani są z – delikatnie mówiąc – podważania wszystkiego, co jest związane z pandemią. Maseczki, obostrzenia, obowiązkowe szczepienia – to wszystko jest dla przedstawicieli tej partii segregacją sanitarną. Artur Dziambor i jego koledzy nawet inaczej niż eksperci interpretują dane o zakażeniach wśród osób zaszczepionych.

W poniedziałek Robert Winnicki i Grzegorz Braun postanowili dokonać interwencji poselskiej w Ministerstwie Zdrowia. Posłowie Konfederacji domagali się dokumentów, danych i podstaw prawnych oraz naukowych w związku z polityką rządu w sprawie walki z COVID-19.

Interwencja nie powiodła się, politycy nie zostali przyjęci przez ministra zdrowia ani przez nikogo z jego zastępców. To jednak nie koniec historii. Według Wojciecha Andrusiewicza, rzecznika MZ, posłowie zachowywali się skandalicznie. – Dzisiaj przynajmniej moje dobra osobiste zostały naruszone. Zostałem nazwany bandytą – powiedział Andrusiewicz.

– Biegali po wszystkich pokojach, zaglądali do wszystkich pracowników, jednocześnie krzycząc i siejąc wyzwiska, tak jak w kierunku mojej osoby. Na pewno na drodze postępowania sejmowego my tego nie zostawimy – relacjonował rzecznik.

Na miejscu pojawił się także czteroosobowy patrol policji. – Przekroczono uprawnienia, nie dopełniono obowiązków, ta sprawa będzie miała swoją kontynuację – ocenił z kolei poseł Braun.

Źródło: rp.pl

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie