Posłanka PiS straciła panowanie nad sobą, wszystko się nagrało! „Nie będę się z panią szarpał” [WIDEO]
Screenshot: YouTube/@radamiejskawodzi7210
To się nazywa wielkie ego! Agnieszka Wojciechowska van Heukelom wywołała awanturę na radzie miejskiej, bo skrytykował ją wiceprezydent Łodzi. – Mówienie do posła na Sejm, że to, co poseł powiedział jest „głupie” to jest przekroczenie granic własnej arogancji – mówiła.
Dramat posłanki, bo Czarzasty zabronił spożywać
Agnieszka Wojciechowska van Heukelom – czy coś wam mówi to nazwisko? Jeśli nie, to spieszymy przypomnieć. Gdy Włodzimierz Czarzasty zastąpił na stanowisku marszałka Sejmu Szymona Hołownię i na „dzień dobry” wprowadził zakaz sprzedaży alkoholu w Sejmie, politycy PiS zaczęłi wylewać żale. Pół żartem, pół serio można było odnieść wrażenie, że to największe represje, jakie zafundował im „reżim Tuska”.
W tej grupie była wspomniana Agnieszka Wojciechowska van Heukelom. Gdy posłanka PiS została zapytana o zakaz sprzedaży alkoholu na terenie Sejmu, od razu się odpaliła. – Zarządzenie marszałka Czarzastego jest populistyczne i niedorzeczne. (…) Problem w tym, że Kancelaria Sejmu zarządza też Domem Poselskim, w którym zatrzymują się posłowie. Ja nie widzę żadnego powodu, dla którego my, polscy posłowie, mielibyśmy być traktowani jak jacyś menele, bo nie jesteśmy żadnymi menelami – zaczęła.
– Napicie się lampki wina do kolacji jest oczywiste w takich miejscach jak Parlament Europejski i wielu innych. Więc nie bardzo rozumiem, dlaczego my mamy być tak traktowani. Być może marszałek Czarzasty sam ma jakiś problem z alkoholem albo go nie lubi – dodała wyraźnie zniesmaczona posłanka w rozmowie z videoparlement.pl.
Szokujące zachowanie na sesji rady miejskiej
Teraz znowu jest głośno o Agnieszce Wojciechowskiej van Heukelom. Wszystko przez awanturę, którą wywołała podczas sesji łódzkiej rady miasta przy okazji debaty o projekcie Dżungla 360. Głos po posłance PiS zabrał wiceprezydent Łodzi Tomasz Piotrowski i śmiał powiedzieć, że jej wywody były po prostu… głupie. Tyle wystarczyło, by posłanka zerwała się na równe nogi, stanęła obok mównicy, pokazywała coś na tablecie i przejęła mikrofon.
– Pan się wykazuje w tej chwili totalną niewiedzą. Mówienie do posła na Sejm, że to, co poseł powiedział jest „głupie”, to jest przekroczenie granic własnej arogancji – powiedziała Agnieszka Wojciechowska van Heukelom. – Pani głupoty opowiedziała, a ja nazywam rzeczy po imieniu – odpowiedział wiceprezydent. – Ja się z panią nie będę szarpał – dodał samorządowiec. – Niech pan nie opowiada bredni – odpowiedziała posłanka PiS.
Wszystko jest nagrane (ok godzinę i pięć minut od rozpoczęcia nagrania):
Źródło: Wp.pl