Polityka i Społeczeństwo

Pora ogłosić koniec programu 500 Plus. PiS straciło właśnie swój najsilniejszy argument w walce wyborczej

fot. P.Tracz/KPRM
Pora ogłosić koniec programu 500 Plus. Nie jest to zapisane w żadnym programie partyjnym, ale Prawo i Sprawiedliwość, swoją polityką ekonomiczną i sięganiem coraz głębiej do kieszeni Polaków, w swoim imieniu może zorganizować konferencję prasową albo konwencję partyjną, na której powie prosto w oczy beneficjentom programu socjalnego, że eldorado się skończyło. Z tego co pamiętam, pierwsze wyliczenia realnej wartości 500 zł po roku obowiązywania świadczenia były na poziomie około 470 zł. Dzisiaj to już tylko miłe wspomnienie ponieważ są najnowsze wyliczenia.
 
W programie “RZECZoPOLITYCE”, emitowanym na stronach Rzeczpospolitej, Izabela Leszczyna z Koalicji Obywatelskiej, nie tylko mówiła o 40 nowych mniejszych lub większych podatkach, jakie PiS nałożył do tej pory, ale także o prawdziwej wartości 500 Plus. Posłanka Koalicji Obywatelskiej, która w sztabie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej odpowiada za sprawy programowe, poprosiła ekspertów o dokładne wyliczenie, jaka jest w tej chwili siła nabywcza pieniądza wypłacanego co miesiąc na pierwsze i drugie dziecko – Dzisiaj realna wartość 500 Plus, siła nabywcza to 353 zł i 50 groszy. Ludzie nie dostają 500 złotych – powiedziała.
 
Chyba nikogo to nie dziwi, że wartość comiesięcznego bonu spadła, bo jest to coś normalnego w gospodarce, ale tąpnięcie w porównaniu do startu programu jest dość znaczące. Wszystko co było na samym początku mówione o wkładaniu gotówki społeczeństwu do jednej kieszeni, a drugą ręką jej wyciąganie znajduje odzwierciedlenie w wyliczeniach. Dzisiaj z pełną odpowiedzialnością można napisać, że te pieniądze za dwa miesiące będą jeszcze bardziej parowały za sprawą podatku cukrowego.
 
Płomienne chwalenie się przez rządzących wypłatami świadczenia w wysokości 500 zł, dzisiaj jest warte o 150 zł mniej i trzeba to Polakom wyłożyć czarno na białym. Do tej pory ciężko było się zderzyć z Prawem i Sprawiedliwością na tym gruncie, ale jeżeli ma się w ręku słupki z wyliczeniami i do tego Koalicja Obywatelska zacznie się głośno domagać podobnych wyliczeń ze strony odpowiednich resortów, to można szalę w tej bitwie przechylić na swoją korzyść. Obóz rządzący chyba nie będzie chciał uciec od debaty nad swoim najważniejszym programem.
 
Wyliczenia, jakimi dysponuje Izabela Leszczyna wybijają z ręki kłamliwe wizje szerzone przez Zjednoczoną Prawicę o tym, że jak opozycja przejmie władzę to odbierze 500 Plus. Nic takiego nie ma już miejsca, bo fizycznie jest to niemożliwe. Zawsze byłem zwolennikiem ograniczenia wypłat dla najbogatszych i przeniesienia tych środków na dużo bardziej potrzebujących. Może to jest ten moment, by zgłosić taką poprawkę i wejść – tylko w tym przypadku – w lewicowe buty i poślizgać się na tym polu? 500 Plus można wyrównać – być może nie w całości – tylko trzeba to zrobić beneficjentami programu u których te pieniądze po prostu lądują na koncie i nie są wprowadzane do krwiobiegu gospodarczego. Są takie wyliczenia, które to obrazują.
 
Źródło www.rp.pl

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie