Polityka i społeczeństwo

Popularny portal demaskuje podejrzane działania w polskiej części Facebooka. Czy Rosja ingeruje w nasze krajowe wybory?

Coraz częściej mówi się o ingerencji rosyjskich służb w wybór Donalda Trumpa na prezydenta USA. Okazuje się, że podobne działania są prowadzone od pewnego czasu w Polsce.

Dziś wojna toczy się niekoniecznie w świecie rzeczywistym, ale też w cyberprzestrzeni. Portal Oko.press dotarł do zaskakujących informacji. Ponoć tajemniczy biznesmen Konrad Piotrowski i Marta Sz., specjalistka od PR-u z Kielc, zbudowali w naszym kraju istne internetowe imperium, tj. siatkę 80 fanpejdży, które śledzi 4,5 mln Polaków. Mowa o stronach na Facebooku należących np. do TV Republika, ale też znanych polityków.

Nowy wymiar propagandy

Dziś temat działań propagandowych w Rosji jest już kwestią analiz wielu specjalistów od marketingu czy polityki.

Okazuje się, że wspomniana „siatka” wykorzystuje różne strony niekoniecznie kojarzone z polityką, by tam promować polityczne treści. Przykłady? Osoby, które śledzą fanpejdże dot. dbania o urodę, mogą na nich trafić nawet na memy czy linki do artykułów dot. Ukraińców. Choć pojęcie „artykuły” jest tu mylne, bowiem najczęściej są to fakenewsy, mające odbiorców nastawić wrogo do danej grupy.

Przerażać może jednak fakt, że te same fanpejdże wspierają marketingowo polityków: Janusza Korwin-Mikkego, Leszka Millera i Adama Andruszkiewicza, wiceministra cyfryzacji. Andruszkiewicz wywodzi się zresztą ze środowiska narodowców i trzy lata temu był oburzony, kiedy Facebook skasował tej grupie jej fanpejdż.

„Teraz promująca m.in. Andruszkiewicza siatka fanpejdży od trzech lat narusza zasady Facebooka, w sposób, który łudząco przypomina działanie sterowanych z Rosji siatek w Europie i Azji, usuniętych przez FB za poważne naruszanie jego zasad. Odkrytą przez nas siatkę zgłosiliśmy Facebookowi cztery miesiące temu. Wciąż czekamy na reakcję” – puentuje Oko.press.

Czy jest się czego obawiać?

Pytanie z tego nagłówka jest naiwne. Oczywiście, że jest! Jeśli zarzuty portalu są prawdą, okazałoby się, że obce mocarstwa mogą ingerować w wyniki wyborów niemal na całym świecie.

W tym kontekście nie mówi się już bowiem tylko o ostatnich wyborach prezydenckich w USA, ale też referendum dot. Brexitu, a nawet ostatnich wyborach prezydenckich na Ukrainie.

Co jest najgorsze w obecnej sytuacji, z tego typu działaniami trudno walczyć. Jedyną bronią pozostaje samodzielne myślenie i szukanie informacji z paru źródeł, co w obecnych czasach jest bardzo trudne.

Źródło: Oko.Press

fot. Shutterstock/Bangkokhappiness/ArtMediaFactory

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Jacek Walewski

Pasjonat polityki i historii, ale też publicysta oraz promotor nowoczesnych technologii. W 2016 r. współorganizował pierwsze w Polsce (i w tej części Europy) konsultacje społeczne dot.cyfrowych walut w Sejmie. Aktywnie działa w Polskim Stowarzyszeniu Bitcoin. W latach 2016 - 2017 pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Nowoczesnej w powiecie bielskim.

Media Tygodnia

Ładowanie