Gospodarka

Polska straci fundusze unijne? Kluczowe głosowanie w Parlamencie Europejskim

Dzisiejsze głosowanie w Parlamencie Europejskim może mieć olbrzymie znaczenie dla dalszych losów sporu politycznego w Polsce, a także przyszłości rządów Prawa i Sprawiedliwości. Europosłowie przyjęli bowiem rozporządzenie, które pozwoli powiązać wydatkowanie miliardów euro z unijnego budżetu ze stanem praworządności w kraju członkowskim, tym samym najbliższe lata mogą się okazać dla Polski bardzo chude, zwłaszcza jeśli nadal rządzić będzie partia Jarosława Kaczyńskiego. Za przyjęciem sprawozdania w tej sprawie głosowało podczas sesji PE w Strasburgu 397 europosłów, przeciw było 158, natomiast od głosu wstrzymało się 69.

Sprawozdawca projektu, Petri Sarvamaa z frakcji ludowej (częścią EPP jest m.in. Platforma Obywatelska oraz Polskie Stronnictwo Ludowe), mówił, że w ostatnich latach stało się „boleśnie jasne”, że takie regulacje jak artykuł siódmy Traktatu o UE są niewystarczające: – Właśnie dlatego mamy przed sobą te niezwykle ważne regulacje. Potrzebujemy mechanizmu, który wprowadzi konkretne konsekwencje, dla tych krajów członkowskich [które naruszają praworządność] – dodał sprawozdawca. Nie jest żadną tajemnicą, że to właśnie sytuacja w Polsce i na Węgrzech sprowokowała unijnych decydentów do poszukiwania nowych narzędzi dyscyplinowania rządów, które chcą korzystać ze wszystkich przywilejów, jakie daje członkostwo w Unii Europejskiej, odmawiając przestrzegania unijnego prawa i nadrzędnych zasad będących podstawą istnienia UE.

Projekt rozporządzania nadaje Komisji Europejskiej nowe kompetencje. To właśnie KE mogłaby inicjować blokowanie środków, powołując w konkretnej sprawie zewnętrznych ekspertów, którzy wyrażaliby swoje zdanie w kwestii praworządności w danym kraju. W przypadku stwierdzenia naruszeń, kierowany byłby wniosek do Rady i Parlamentu Europejskiego. Gdyby żadna z tych instytucji nie wyraziła sprzeciwu (warto zaznaczyć, że projekt przewiduje większość kwalifikowaną, nie jednomyślność), Komisja mogłaby wstrzymać wypłatę pieniędzy. Dofinansowane nie byłoby bezpowrotnie zabierane, tylko „zamrażane”. Kraj członkowski mógłby go odzyskać, jeśli – w ocenie Komisji – poprawiłby się stan rządów prawa.

Autorzy projektu przewidzieli także mechanizmy, których zadaniem jest uniemożliwienie populistom wmawianie obywatelom, że to “zła UE zabiera im pieniądze”. Te bowiem i tak mają trafić do dotychczasowych ich beneficjentów np. do rolników, tyle że z krajowego budżetu. Warunkiem “rekompensaty” ze środków UE miałoby być właśnie przywrócenie stanu prawnego do tego zgodnego z zasadami UE. W polskim przypadku oznaczałoby to np. konieczność wycofania się z upolitycznienia Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa czy zniesienie gigantycznego wpływu ministra sprawiedliwości na funkcjonowanie sądów powszechnych. Zwolennicy partii rządzącej mogliby nie znieść takiego upokorzenia, stwierdzając, że takie działanie to akt niedopuszczalnej kapitulacji. Nic więc dziwnego, że europosłowie PiS stanowczo sprzeciwiają się przyjętym zmianom.

Według Zbigniewa Kuźmiuka Komisja Europejska może wykorzystywać to narzędzie politycznie: “Niestety pole uznaniowości jest ogromne, co stwarza zagrożenie karania przez Brukselę nielubianych rządów” – powiedział Zbigniew Kuźmiuk. W swoim wpisie na blogu przekonuje także, że PiS będzie gotowe zablokować procedurę przyjęcia całego unijnego budżetu, byle tylko projektowane przepisy nie zaczęły obowiązywać.

Jeśli projekt rozporządzenia mimo wszystko zostanie przyjęty, wejdzie w życie najprawdopodobniej wiosną 2020 roku, obejmując swoimi regulacjami unijne środki w latach 2021-2027. Wiele zależy także od nowego składu Parlamentu Europejskiego, który po majowych wyborach też będzie musiał projektowane zmiany zatwierdzić.

Źródło: Gazeta.pl

Fot. Flickr/European Parliament

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Media Tygodnia

Ładowanie