Polityka i społeczeństwo

Polska na celowniku terrorystów i obcych agentów? Konferencja bliskowschodnia dużym sprawdzianem dla służb

Unia powinna dziękować PiS? Totalny odlot szefa MSZ
Fot. W. Kompała / KPRM

Premier Mateusz Morawiecki wprowadził stopień alarmowy BRAVO-CRP (2. w czterostopniowej skali dot. bezpieczeństwa teleinformatycznego), który będzie obowiązywał na terenie Warszawy w dniach 11-15 lutego. Decyzja ma związek z odbywającą się 13 i 14 lutego w stolicy konferencją bliskowschodnią. Oprócz tego wracają kontrole na wewnętrznych granicach strefy Schengen. Polska na najbliższe dni przykuwa uwagę rządów całego świata, zarówno tych popierających, jak i przeciwnych warszawskiemu wydarzeniu. Czy wobec tego możemy czuć się bezpiecznie? O niebezpieczeństwach związanych ze szczytem bliskowschodnim możemy przeczytać w analizie Grzegorza Małeckiego, prezes Fundacji Instytutu Bezpieczeństwa i Strategii, byłego Szefa Agencji Wywiadu dla portalu cyberdefence24.pl.

Wojna ewoluuje. Niegdyś odbywała się tylko na lądzie, później przeniosła się na morza i przestrzeń powietrzną. Dziś potężnym jej narzędziem są ataki cybernetyczne, rozumiane jako dywersja hakerska i dezinformacyjna. To właśnie w najbliższych dniach Polska jest szczególnie narażona na dywersję ze strony hakerów służących rządom bliskowschodnich krajów.

Wg Grzegorza Małeckiego zbliżające się wydarzenie jest jednym z największych wyzwań dla aparatu państwa od 1989 roku. W przypadku warszawskiej konferencji ważnym czynnikiem, generującym ryzyko zamachu, jest tematyka i okoliczności jej organizacji. Liczni komentatorzy uznają ją za wymierzoną przeciwko Iranowi i jego sojuszników. Istotny jest również udział premiera Izraela i licznej towarzyszącej mu delegacji.

Autor analizy zwraca uwagę na wielokrotnie sprawdzoną w boju możliwość prowokowania rozruchów przy okazji międzynarodowych spotkań udziałem przedstawicieli USA. Mogą mieć na to wpływ podmioty zewnętrzne, takie jak choćby służby specjalne Rosji, zainteresowane wizerunkowym niepowodzeniem spotkania przywódców w Polsce. Podobne operacje tego rodzaju wywiad rosyjski miał skutecznie prowokować choćby podczas kampanii przed wyborami prezydenckimi w USA w 2016 lub w Hiszpanii podczas nielegalnego referendum w Katalonii w 2017 roku.

Mimo iż w Polsce kształci się specjalistów w dziedzinie bezpieczeństwa cybernetycznego, większość z absolwentów wybiera lepiej płatną pracę w sektorze prywatnym. Przypomnijmy sobie przy tym choćby problem z zatrudnieniem wiceministra ds. cyberbezpieczeństwa w resorcie cyfryzacji związany z ograniczeniami dotyczącymi ustawy kominowej i wymogu niekaralności. Całe szczęście polskim służbom pomagać będą specjaliści z USA i Izraela, uznawani za najlepszych na świecie w tej dziedzinie. Mimo tego, powinniśmy liczyć się z wysoce prawdopodobnymi zagrożeniami cyberataków na systemy teleinformatyczne i telekomunikacyjne konferencji, ale także inne ważne obiekty w stolicy lub innych miastach. Cyberataki mogą zostać wykorzystane do penetracji systemów w celu poznania treści przesyłanych nimi informacji, a więc zdobycia poufnej wiedzy na temat przebiegu rozmów oraz podjętych ustaleń. Z uwagi na to, iż prawidłowy przebieg spotkania jest także w interesie gości można na szczęście liczyć na to, że ich służby dołożą w tym zakresie maksimum staranności.

To co ważne zauważenia, Polska debiutuje konferencją na scenie konfliktu bliskowschodniego. Wobec tego należy liczyć się z tym, że w niektórych krajach dotychczasowy neutralny lub życzliwy stosunek do Polski może ulec pogorszeniu. Autor analizy zwraca uwagę, iż istnieje możliwość, że rosyjski aparat wywiadowczo-dezinformacyjny użyje wątek konferencji w swych operacjach inspiracyjnych i wpływu do podważania zaufania do Polski, jako narzędzia USA, wśród jej europejskich partnerów także do pogłębiania podziałów w polskim społeczeństwie, np. na tle stosunku do Izraela czy USA, choćby przed kampaniami przed eurowyborami wyborami parlamentarnymi na jesieni.

Polska organizacją szczytu chce udowodnić swojej lojalność wobec USA. Naraża się tym samym na szereg niebezpieczeństw, którymi zająć powinien się odpowiedzialny rząd. Z całą pewnością szczyt przyniósłby więcej korzyści, gdyby nie służalcza postawa polskiej władzy wobec Stanów Zjednoczonych przy jednoczesnym konflikcie z innymi partnerami. Czy wobec tego gra z konferencją bliskowschodnią okaże się warta świeczki? 

Źródło: cyberdefence24.pl

Fot. W. Kompała / KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie