Gospodarka

Polska Grupa Górnicza poniosła 2 mld straty za 2020 r. “Pieniądze wyciekają na wszystkich frontach”

Adam Guz/Kancelaria Premiera

Polska Grupa Górnicza w 2020 roku przyniosła 2 mld zł starty. Gigantyczna administracja “pożera” pieniądze. Audyt kosztów ukryto przed stroną społeczną.

Reporterzy TOK FM przeprowadzili dziennikarskie śledztwo dotyczące Polskiej Grupy Górniczej (PGG) – Polska Grupa Górnicza, która w 2020 roku przyniosła 2 mld zł strat, utrzymuje gigantyczną administrację, w której występują dysproporcje w zarobkach. Teraz dostaje od państwa miliard złotych wsparcia. A w tle jest przypadek zastraszania pracownika, który odważył się publicznie pytać o wydatki Grupy – pisze TOK FM.

W 2019 roku PGG wydała 911 mln zł na utrzymanie zarządu. Od stycznia do października 2020 roku ten koszt wynosił 760 mln zł i na pewno w kolejnych miesiącach urósł. W działach norm i wynagrodzeń wszystkich 14 kopalni podlegających PGG pracuje łącznie prawie 250 osób. 334 osoby pracują w ich działach spraw pracowniczych i socjalnych. W samej centrali za obsługę wynagrodzeń odpowiada 11 osób.

Łącznie obsługę kadrowo-płacową zapewnia blisko 600 osób. Dla porównania – to o sto osób więcej niż zatrudnionych jest w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów – piszą reporterzy. Utrzymanie ponad 700-osobowej centrali to roczny koszt osiągający nawet 150 mln zł. Na stanowiskach administracyjnych pracuje w PGG ponad 2,5 tys. osób. W latach 2015-2019 w Kancelarii Premiera zatrudnionych było przeciętnie ponad 600 osób.

Według Bogusława Ziętka, przewodniczącego Związku Zawodowego “Sierpień 80”, zatrudnia się nowych ludzi, daje zlecenia kancelariom po to, aby “transferować pieniądze” – Z jednej strony górnicy ciągle słyszą, że trzeba oszczędzać, coś im się odbiera, z drugiej strony wyraźnie wydać, że te pieniądze wyciekają na wszystkich frontach – grzmi w rozmowie z dziennikarzami.

W lutym tego roku do Rady Nadzorczej PGG dotarł audyt kosztów działania całej Grupy, wskazujący na liczne nieuzasadnione ekonomicznie wydatki. Do tej pory nie został przedstawiony stronie społecznej. Nikt też nie potwierdził, by wprowadzano w życie zawarte w nim zalecenia.

Tuż po publikacji audytu firmą audytorską zainteresowała się ABW, a osoba związana z tą firmą usłyszała zarzuty dotyczące nieprawidłowości podatkowych – pisze TOK FM.

Cały materiał śledczy, a w nim m.in. o zastraszaniu pracownika, można przeczytać na stronie TOK FM.

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie