Polska 2050 się sypie, Kaczyński już zaciera ręce. „Od dawna mam nadzieję, że…”
screen: tvn24, Kanał Zero
Polska 2050 sypie się na naszych oczach, a w PiS już liczą, że pomoże im to już za chwilę wrócić do władzy. – Od dawna mam nadzieję, że jest w Polsce 2050 kilkanaście osób, które myślą o tym, jak zastopować rządy Donalda Tuska i obrać dobry kurs — mówił niedawno Przemysław Czarnek.
Polska 2050 krok od rozpadu
Szymon Hołownia chciał być nowym Donaldem Tuskiem, a został drugim Pawłem Kukizem: pięć lat temu zrobił dobry wynik w wyborach prezydenckich, wprowadził do Sejmu swoją partię, a teraz właściwie wypada z polityki. Widzimy też rozpad ugrupowania: posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska ogłosiła, że odchodzi z Polski 2050. Jej śladem pójdzie chyba Aleksandra Leo, która w „w ciągu kilku dni podejmie decyzję w sprawie swojej przyszłości w partii”.
Do obu koleżanek dołączył najpewniej Michał Kobosko. – Projekt pod nazwą Polska 2050 Szymona Hołowni niestety dobiega końca – powiedział w studiu TVN24. Przy okazji ujawnił, że nowa szefowa partii, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, planuje „rebranding”.
– Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przedstawiała na zewnątrz idee, które były wyłącznie jej pomysłami. Nie były w ogóle omawiane we władzach partii i zaskakiwały wielu naszych członków, budziły ich opór i niezgodę. Te czysto prywatne idee były publicznie, niezgodnie z prawdą, prezentowane jako obowiązująca linia partii – zarzucał nowej liderce dyktatorskie zapędy Kobosko i dodał, że „jest bliski podjęcia decyzji o opuszczeniu partii”.
Wkrótce potem oficjalnie odszedł z partii. Przy okazji przekazał, że kryzys w Polsce 2050 trwa od 2024 roku, gdy faktyczną władzę przejęła w niej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz – następowała „prywatyzacja partii przez panią minister i krąg jej współpracowników”. Wskazał, że na poziomie finansowania ugrupowania miało dziać się coś podejrzanego.
PiS będzie kusiło?
Wiele wskazuje na to, że Polska 2050 się rozpadnie: część polityków zapewne dołączy do KO, część zostanie w ugrupowaniu, a jeszcze inni mogą mieć pomysł na nową partię. Niektórych może przejąć PiS. – Od dawna mam nadzieję, że jest w Polsce 2050 kilkanaście osób, które myślą o tym, jak zastopować rządy Donalda Tuska i obrać dobry kurs — mówił jeszcze w styczniu Przemysław Czarnek.
O kim mowa? Były minister nie chciał podać nazwisk. – Nie będę wskazywał żadnych imion i nazwisk, bo to nie ma najmniejszego sensu w tym momencie – powiedział. Najbardziej realnym scenariuszem jest powstanie Polski 2050 2.0 – nowej partyjki, która będzie starała się powalczyć o elektorat, który głosował w 2015 r. na Nowoczesną, a następnie na obóz Hołowni.
Źródło: TVN24, Onet