Polityka i społeczeństwo

Policja sięga po desperackie metody rekrutacji. Tak PiS zniszczyło autorytet służb

Policja sięga po desperackie metody rekrutacji. Tak PiS zniszczyło autorytet służb
fot. Shutterstock/Szymon Mucha

Polska policja od dawna nie miała tak złego wizerunku jak dziś. Polskie społeczeństwo miało przez długi czas zakorzenione jeszcze z czasów PRL uprzedzenia wobec służb państwa, co sprawiało, że przez wiele lat policja nie cieszyła się wysokim poważaniem. Jednak lata mijały, a policjanci zaczęli zyskiwać rosnący szacunek i zaufanie w oczach obywateli. Wszystko się zmieniło, kiedy do władzy doszedł PiS i służby znalazły się w sytuacji wykonywania poleceń, które wywoływały duże kontrowersje. Niektóre zarzuty wobec policji były słuszne, tu najbardziej oburzająca jest sprawa śmierci Igora Stachowiaka. Jednak równie często policjanci padali ofiara hejtu toczącej się wojny polsko-polskiej, za zwykłe egzekwowanie panującego prawa. Nie mniej jednak zniszczony autorytet służby, połączony z niskimi wynagrodzeniami, doprowadził policję do sytuacji szybko rosnących niedoborów kadrowych, które osiągają niepokojące rozmiary. Jeszcze w drugiej połowie 2017 roku mówiono o aż rekordowej liczbie 6000 wakatów. Kryzys w policji wywołany jest także kolejnymi pomysłami MSWiA, ciągłą rotacją personelu i wszechobecnym poczuciem niepewnej przyszłości, które zaowocowały masowymi odejściami. Przykładowo tylko przez 7 pierwszych miesięcy 2017 roku ze służby odeszło 4000 funkcjonariuszy, a przyjęto w tym czasie tylko 1,5 tysiąca. Dramat dobrze oddaje sytuacja w Komendzie Stołecznej Policji w Warszawie, gdzie pod koniec stycznia było 777 wolnych miejsc. Tymczasem w ubiegłym roku w styczniu było 306 wakatów, a dwa lata temu zaledwie 37.

Kryzys w podległych MSWiA służbach doprowadził do prób wprowadzenia desperackich środków zaradczych. Aby zachęcać do zostania policjantem Komendant Wojewódzki Policji w Krakowie wpadł na pomysł, aby… obkleić wszystkie radiowozy naklejkami “ZOSTAŃ POLICJANTEM”. Jest to świadectwo, że kierownictwo służby jest przysłowiowo pod ścianą. Wszystko zaczyna wskazywać jednak na to, że policjantami mogą zostać osoby coraz bardziej z przypadku. Jak donosi poseł PO Krzysztof Brejza w policji zarzucono już nawet próby udawania, że jest jakakolwiek selekcja kandydatów, ponieważ obdzwaniane są osoby, którzy nie przeszły testów psychologicznych, aby podchodziły do nich jeszcze raz. Jeśli ta informacja znalazłaby swoje potwierdzenie, to mówimy już o sytuacji niebezpiecznej, ponieważ testy psychologiczne służą właśnie eliminacji tych osób, które jako stróże prawa mogłyby dopuszczać się jego nadużywania lub okazać się niebezpiecznymi dla obywatela.

Konsekwencje tak nieodpowiedzialnej polityki jak dziś wobec policji mogą wyrządzić tej instytucji szkody, których naprawa będzie trwać lata, a cenę za osłabienie służb zapłacimy wszyscy w sferze bezpieczeństwa publicznego.

fot. Shutterstock/Szymon Mucha

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie