Polityka i społeczeństwo

Polacy gorzko pożałują tej obietnicy prawicy? Nawet politycy “dobrej zmiany” wiedzą, że to więcej szkód niż pożytku

Do czasu ogłoszenia przez PiS planów podniesienia płacy minimalnej, w obozie władzy rządziła narracja, że każdy kto chce podwyżki w budżetówce to roszczeniowiec. Teraz zaś, kiedy władza zagrała va banque, to zmieniła także swoją narracje o 180 stopni, oskarżając ekonomistów i przedsiębiorców o czarnowidztwo i zmowę medialną, a sam Jarosław Kaczyński grzmiał, że jeśli przedsiębiorca nie potrafi odnaleźć się w takich warunkach gospodarczych, to oznacza, że się do prowadzenia firmy nie nadaje i powinien poszukać innego zajęcia.

Jednak przekaz oficjalny a kuluarowe opinie, to w PiS tradycyjnie już dwa różne światy. Jest bowiem tak, że nawet aktyw partyjny PiS na poważnie nie wierzy, że radykalne podniesienie najniższej krajowej nie przełoży się na równie drastyczne podwyżki cen. Niestety, politycy nabrali wody w usta nie tylko z powodu strachu o swoje stanowiska, ale także cynicznej chęci wykorzystania nowej sytuacji.

To co w PiS myśli się naprawdę o tym pomyśle, oddają świetnie słowa Stanisława Kruczka, wicemarszałka województwa podkarpackiego, który w szczerych słowach opisał efekty obietnicy prezesa na przykładzie piekarni prowadzonej przez jego żonę: “Drożdżówka w tej cukierni w hurcie kosztuje złotówkę. Oszczędność jest tylko na kosztach pracy, bo energia, cukier czy mąka w takiej samej cenie jak w Anglii czy w Niemczech. W Niemczech drożdżówka kosztuje 1,30 czy 1,40 euro, to jest 6 zł. Gdyby w Polsce tę drożdżówkę można było sprzedać za 6 zł, to automatycznie pracownicy mogliby już w tej chwili zarabiać ok. 4 tys. zł miesięcznie. A zarabiają najniższą krajową”

Następnie polityk na antenie TOK FM przekonywał, że w Europie i przy otwartych rynkach nie może być zbyt wielkich dysproporcji w cenach produktów. A poza tym “Polska nie może być Bangladeszem”. Powyższe słowa z perspektywy elektoratu podkarpackiego bastionu PiS powinny być sygnałem alarmowym. Polityk ujawnił bowiem, że podniesienie płacy minimalnej nie ma oparcia w wydajności pracy i jedyną formą jego dokonania jest podniesienie cen. Jednak dla przeciętnego obywatela taka zmiana oznacza katastrofę. Nawet na przykładzie drożdżówek jeden z internautów pokusił się o banalnie proste przecież wyliczenie, że po 1 zł za sztukę za najniższą krajową stać pracownika na ponad 1600 drożdżówek, podczas gdy po 6 zł przy pensji 4000 zł brutto będzie mógł nabyć już tylko 476 szt.

https://twitter.com/swistak19771/status/1172235175528468482?s=20

Zatem sam wicemarszałek podał przykład, w którym w wyniku podwyższenia wynagrodzenia minimalnego siła nabywcza pensji pracownika… zmalała prawie czterokrotnie.

Niestety w sposób jak opisany, buduje się właśnie “Bangladesz Europy”. Bez europejskie produktywności nie da się bowiem utrzymać europejskich cen i zarobków. W takim wariancie bowiem nasza gospodarka stanie się międzynarodowo niekonkurencyjna, co pogrąży nasz eksport, na rynek krajowy zaleje konkurencja z regionu. Efektem gospodarczym będzie spadek popytu na pracę, a zatem bezrobocie. W efekcie obywatel nie tylko będzie mógł kupić mniej, a na dodatek będzie musiał walczyć o swoje miejsce pracy.

Pamiętajmy bowiem, że i bez takich eksperymentów w sierpniu 2019 roku inflacja żywności wyniosła aż 7,2%, co GUS zbił do 2,9% wskaźnika ogólnej inflacji dzięki spadkowi cen… samochodów i sprzętu fotograficznego. Po radykalnym zwiększaniu kosztów pracy, podwyżki nieuchronnie będą jeszcze większe, zwłaszcza że rolnictwo i przetwórstwo żywności to sektory stosunkowo niskopłacowe.

Polaków czeka zatem drożyzna, z której politycy jak widać zdają sobie sprawę, ale nie wywołuje ona na nich wrażenia tak długo, jak sprzyja ich politycznym interesom.

Źródło: tokfm.pl
fot. flickr/KPRM

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie