Polityka i Społeczeństwo

Pół miliarda zł z publicznych pieniędzy wydanych bez przetargów? Takie cuda tylko w Ministerstwie Sprawiedliwości

Jaki bezczelnie złamał kodeks wyborczy? Kontrkandydat składa zawiadomienie
Fot. Kancelaria Sejmu/Krzysztof Białoskórski

W czym PiS jest najlepszy? W wydawaniu publicznych pieniędzy. NIK przyjrzała się programowi Patryka Jakiego „Praca dla więźniów”. Okazuje się, że miliony złotych wydano bez przetargów.

„Praca dla więźniów” to program zainicjowany w 2016 roku przez ówczesnego wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego. Jego celem miało być wspieranie aktywizacji zawodowej więźniów. Strona internetowa Służby Więziennej wymienia trzy filary programu – budowę w zakładach karnych hal produkcyjnych, rozszerzenie zakresu nieodpłatnej pracy więźniów na rzecz samorządów oraz lubi dla przedsiębiorców zatrudniających więźniów.

Program trafił pod lupę Najwyższej Izby Kontroli. Jak przypomina portal OKO.press, do prokuratury trafiło w zeszłym roku aż 16 zawiadomień dotyczących nieprawidłowości – okazało się, że pieniądze na inwestycje wydawano z ominięciem przetargów. Chodzi o setki milionów złotych – jak podaje OKO.press, od początku 2017 do połowy 2019 prywatni przedsiębiorcy otrzymali ze środków programu ponad 560 mln z ogółem wydanych 680 mln złotych. Jak bowiem ustaliła NIK, przywięzienne zakłady pracy działały w programie niejako w roli pośrednika.

Zlecenia, które dostawały PZP, były przez nie podzlecane prywatnym firmom, także z pominięciem procedury przetargowej. NIK opisuje przypadki, gdzie wartość przekazanych podwykonawcom prac przekraczała 90 proc. całego zlecenia – opisuje raport NIK. Pieniądze otrzymały np. firmy, które nie mają obowiązku zatrudniać więźniów, ale zostały wybrane przez szefa PZP według jego własnych kryteriów. Czyli po prostu wedle chęci.

Jednym z przykładów są wyniki kontroli przywięziennego zakładu PePeBe Włocławek. Kieruje nim Jihad Rezek, dobry znajomy Patryka Jakiego. Jak wykazała NIK, 7 na 8 skontrolowanych umów zakład zlecił prace podwykonawcom – choć podkreśla się też, że przy każdym zamówieniu pracowali też więźniowie.

Z interpretacją NIK nie zgadza się ministerstwo sprawiedliwości. Resort zapewnia, że spełniono wszystkie przesłanki o wyłączeniu PZP z przepisów o zamówieniach publicznych.

Źródło: OKO.press

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie