Polityka i społeczeństwo

Podwójne standardy elit Prawa i Sprawiedliwości. Dziennikarze odkryli gruby przekręt na szczytach władzy

Fot. Flickr

Kolejny już raz szef Kancelarii Rady Ministrów Michał Dworczyk złożył fałszywe zeznanie majątkowe, ujawnia oko.press. Zamiast, jak przystoi, przeprosić i ponieść odpowiedzialność Dworczyk atakuje: „trudno oprzeć się wrażeniu, iż kolejny opublikowany tekst ma przede wszystkim na celu przedstawienie mojej osoby w skrajnie niekorzystnym świetle”.

„You don’t say”, chciałoby się powiedzieć, czy kompromitujący, dobrze udokumentowany materiał godzący w autorytet i zaufanie do ministra miałby być laurką? Niestety, w standardach partii Prawa i Sprawiedliwości nie ma miejsca na odpowiedzialność, a takie terminy jak rzetelność ulegają erozji wobec rozwijającego się kryzysu zaufania do państwa. Rząd wychował nas na swoich kłamstwach, danemu słowu niewielu jeszcze daje wiarę, dlatego partyjna kasta może więcej.

Oprócz tego, że szef kancelarii premiera Michał Dworczyk, co najmniej 12 razy zataił w swoich oświadczeniach majątkowych udziały w spółce Rodzice dla Szkoły, zapewniającej nieruchomości i wyposażenie szkołom prowadzonym przez stowarzyszenie Sternik pod patronatem Opus Dei, w oświadczeniach majątkowych nie ujawnił dochodu ze sprzedaży willi pod Falenicą i udziałów, które miał w domu obok.

Zapytany w maju w TVN24, czy rozważa podanie się do dymisji po kilkunastokrotnym zatajeniu w oświadczeniu majątkowym faktu posiadania udziałów w spółce odparł: „to jest sytuacja, która nigdy nie powinna się wydarzyć. Mogę tylko powiedzieć – przepraszam. […] Wiem, że to jest dosyć kompromitujące dla mnie, ale 11 lat temu dokonując wpłaty wpisowego po prostu nie pamiętałem, że jest to objęciem udziałów, później składając oświadczenia, bo nigdy z tego tytułu nie otrzymałem żadnego przychodu, nie brałem udziału w żadnych spotkaniach ani działaniach organów tej organizacji pożytku publicznego”.

„To jest rzeczywiście mój błąd” – przyznał. „Złożyłem wszystkie stosowne sprostowania, korekty oświadczeń, wbrew temu, co pisały niektóre media – mogę tylko powiedzieć, że bardzo mi przykro”. A do dymisji, jak wiemy, się nie podał.

Minął ponad miesiąc, a dziennikarze oko.press znów śmieją patrzeć władzy na ręce. Wobec tego Dworczyk podjął się walki z popartymi dowodami zarzutami. Przyznał się do przewinienia, przeprosił, zaatakował krnąbrne media, ale bynajmniej nie wyjaśnił zaistniałej sytuacji. Stać go było jedynie na ckliwy, emocjonalny szantaż wypływający z treści opublikowanego na Facebooku oświadczenia. Siebie przedstawił w nim w roli ofiary.

OŚWIADCZENIEW związku z kolejnym tekstem opublikowanym przez portal okopress.pl dotyczącym mojej osoby chciałbym…

Opublikowany przez Michał Dworczyk Piątek, 28 czerwca 2019

Ale przepraszam to za mało. Zgodnie z prawem, za zatajenie udziałów w spółce w oświadczeniu majątkowym grozi odpowiedzialność karna: od grzywny do 5 lat pozbawienia wolności. Szef KPRM powinien ponieść również odpowiedzialność służbową (w zależności od tego, jakiej wagi jest przewinienie, może być to: upomnienie, nagana, obniżenie wynagrodzenia lub zwolnienie z pracy.

https://twitter.com/BMikolajewska/status/1144620273905405952

Oko.press dwukrotnie wysyłało zapytania ws. zatajenia informacji w oświadczeniu majątkowym. Ani razu nie otrzymało żądanej odpowiedzi. Z oświadczeń wynika jednak, że na pytania zareagował raz dokonując autokorekty oświadczenia, następnie pisząc autodonos do Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Reakcja ta daje mu szansę na uniknięcie odpowiedzialności.

Żyjemy w państwie, któremu nie można ufać. A panoszy się w nim w najlepsze Partia, która w minionych latach, będąc w opozycji, słusznie zajmowała bardzo rygorystyczne stanowisko w podobnych sprawach. Przykład zatajenia, ponoć podrabianego, zegarka w oświadczeniu ministra Nowaka, skutkował zdymisjonowaniem go przez premiera Tuska, zgodnie z wezwaniami Prawa i Sprawiedliwości. W momencie, gdy Partia tworzy prawo opresyjne wobec wolności obywatelskiej, jej elity wymagają stosowania taryfy ulgowej wobec ich słabości. W takich warunkach nawet nie myślmy o skandynawskich standardach.

Fot. Adam Guz/Flickr

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie