Polityka i Społeczeństwo

Podatek medialny zapewne upadnie. Ale Kaczyński ma tajną broń przeciwko mediom i nie zawaha się jej użyć

Viktor Orban podbija cenę. Czy Polska może liczyć na jego lojalność?
Fot. Flickr

W Polsce trwa debata o podatku medialnym. Krytycy pomysłu PiS wskazują na przykład Węgier, gdzie tego typu podatek doprowadził w efekcie do przejęcia sporej części tytułów prasowych przez państwowe spółki powiązane z partią Fidesz Viktora Orbana. Czy podobny scenariusz zostanie zrealizowany w Polsce?

PiS inspiruje się Orbanem?

PiS od dawna inspiruje się tym, co na Węgrzech robi Orban. Partia Kaczyńskiego ma mu czego zazdrościć – od ponad 10 lat rządzi on swoim krajem i stworzył taki system, w którym opozycja nie potrafi wygrać wyborów.

Teraz PiS chce chyba spróbować uderzyć w media prywatne za pomocą nowej daniny. Możliwe też, że na zapleczu trzyma jeszcze “opcję atomową” – nieprzyznanie części z nich koncesji.

Jeśli ktoś myśli, że powyższe to kompletnie nierealny scenariusz, zapraszamy na Węgry. Klubradio, opozycyjna rozgłośnia radiowa dotąd chętnie słuchana przez Bratanków, działała 19 lat. 14 lutego br. straciła koncesję i zniknęła z częstotliwości FM 92,9 MHz. Jako powód podano spóźnianie się z przygotowywaniem wymaganych przez władze raportów.

Klubradio chciało odwołać się od decyzji, ale węgierski sąd odrzucił apelację.

Czy taki sam scenariusz względem niektórych mediów będzie realizowany u nas.


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie