Polityka i Społeczeństwo

Po tych słowach ministra Dworczyka już wiadomo, że o szybkich szczepieniach możecie zapomnieć

Minister Dworczyk
Flickr.com/KPRM

Narodowy Program Szczepień dopiero się rozpoczął, a już pojawia się wokół niego wiele wątpliwości. I chodzi nie tylko o aferę z celebrytami, lecz także tempo szczepień.

W niedzielę ministerstwo zdrowia poinformowało, że w ciągu doby w ramach Narodowego Programu Szczepień zaszczepiono zaledwie 1235 osób. Eksperci nie mają wątpliwości, że to zdecydowanie za wolne tempo. Programu stara się bronić Michał Dworczyk.

Widać, że system zaczyna funkcjonować. Ważną datą będzie 15 stycznia, kiedy rozpoczniemy zapisy na szczepienia. Wtedy się okaże, czy system centralnego kalendarza zadziałał i czy systemy teleinformatyczne, które budujemy od wielu tygodni, sprawdzą się w realnym działaniu – mówi szef Kancelarii Premiera w rozmowie z „Wprost”.

Na temat programu Dworczyk wypowiada się jednak bardzo ostrożnie; nie potrafi podać konkretów. Zapytany o to, kiedy możliwość zaszczepienia się otrzyma osoba młoda spoza grup priorytetowych, odpowiada, że może to być maj, czerwiec albo lipiec. Jednym słowem – szef KPRM tego nie wie. Podkreśla, że obecnie celem jest zaszczepienie jak największej liczby Polaków i przygotowanie systemu na następne lata. Rozbrajająco przyznaje, że “wszystko wskazuje na to, że szczepić będziemy musieli się co roku”.

– Opracowaliśmy cały program, logistykę szczepień oraz zorganizowaliśmy procesy w skali ogólnopolskiej, zatem zrobiliśmy to, co jest możliwe z perspektywy rządu – mówi z pewnością siebie Dworczyk. – Reszta zależy od producentów szczepionki.

Inny problem to zdaniem Dworczyka naturalnie opozycja.

Irytuje mnie tylko hipokryzja polityków, którzy wykorzystują tę sytuację i starają się przestraszyć Polaków. Za to cieszę się, że coraz więcej osób chce się zaszczepić. Mimo tego, że w pierwszym kwartale nie zaszczepimy tylu osób ile byśmy chcieli i mogli, to jestem ostrożnym optymistą – komentuje na łamach “Wprost” szef Kancelarii Premiera. Obroną na zarzuty jest też krytyka Unii Europejskiej. Dworczyk podkreśla, że imponujące tempo szczepień w Izraelu wynika z faktu, iż kraj ten nie kupował szczepionek w ramach UE. Oskarża też Niemcy o „wyłamanie się z solidarności europejskiej”.

– Gdybyśmy postawili na samodzielne zakupy, to opozycja natychmiast zakrzyknęłaby, że to kolejny dowód na wyprowadzanie Polski z Unii Europejskiej, brak solidarności europejskiej, etc. Dlatego mówię o hipokryzji polityków – mówi szef Kancelarii.


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie