Polityka i Społeczeństwo

Po co Lewica wróciła do Sejmu? Tego nie wiedzą nawet politycy Lewicy [OPINIA]

Flickr/Lewica Razem

Mogę mieć satysfakcję, której nie miałem w poprzedniej kadencji Sejmu. Cóż, czasem trzeba poczekać na to aż twoje analizy okażą się słuszne, a ty możesz wyśmiać tych, którzy wylewali na ciebie pomyje, gdy miałeś odwagę mieć inne zdanie i pisać o tym.

W minionej kadencji Sejmu Lewicy nie było, a wielu jej zwolenników miało mokre sny o potędze tego środowiska, która miała przełożyć się na 20-30% poparcia w kolejnych wyborach parlamentarnych. Rzecz jasna – komentatorzy co tydzień pisali o buncie w Platformie Obywatelskiej przeciwko Grzegorzowi Schetynie i rychłym rozpadzie tej partii – oczywiście na korzyść Lewicy.

W wyborach parlamentarnych w 2019 roku Lewica zdobyła 12,56% głosów, a wynik Platformy Obywatelskiej pod szyldem Koalicji Obywatelskiej (27,4%) był co prawda daleki od oczekiwań, ale groźby rozpadu partii nie było. Lewicowi zwolennicy alternatywnej rzeczywistości zamilkli i do dziś nie wiedzą, jak to się stało. Lewica w Sejmie miała być powiewem świeżości i czymś, za czym już za chwilę wyborcy opozycji pójdą w ogień, bo sen o potędze trwał cały czas, ale tym razem już bez mówienia przez sen. Minął rok, a w międzyczasie kandydat Lewicy na prezydenta Robert Biedroń zdobył żałosne 2,22% głosów. Gdzie te 12,56% z wyborów parlamentarnych?


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie