Polityka i społeczeństwo

Pizzagate – kolejny skandal z Clinton

Hillary Clinton nie ma szczęścia. Pomimo przegranych wyborów prezydenckich, ciągną się za nią kolejne afery, które raczej nie dostarczą jej popularności.

Jak nie skandal z kasowaniem maili, który ze zdwojoną siłą wypłynął przed samymi wyborami to najnowszy skandal, który na Twitterze zasłynął jako #Pizzagate.  W oku cyklonu znowu znalazło się WikiLeaks, które ujawniło najnowszą dawkę maili Johna DePodesty, szefa kampanii wyborczej Clinton.

Prawicowe media mówią o kolejnym gigantycznym skandalu, z kolei zwolennicy Clinton bronią się mówiąc, że to zwykła teoria spiskowa, która nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistości.

Jedno jest pewne. Próżno jest szukać wyczerpującej informacji o PizzaGate w głównych amerykańskich mediach. Podsycają to dodatkowo przypuszczenia, że amerykański mainstream mocno wspiera Hillary, co zdaniem wielu, przyczyniło się się do jej porażki w wyborach.

Czym zatem jest PizzaGate?

Osoby propagujące “PizzaGate” w istocie twierdzą, że Clinton i DePodesta są zaangażowani w organizację pedofilskiej siatki, zajmującej się m.in. nielegalnym handlem dziećmi. W proceder mieli być zaangażowani kluczowi politycy partii demokratycznej, komicy czy artyści z waszyngtońskiej śmietanki. Padają oskarżenia o to, że wszystko odbywało się przy wsparciu Fundacji Clintonów, która miała pomagać w przemycie dzieci z krajów trzeciego świata.  

Dlaczego Pizzagate? Z ujawnionych przez WikiLeaks maili DePodesty wynika, że waszyngtońscy demokraci lubią spotykać się na pizzę. Po analizie wiadomości zwolennicy teorii spiskowej uznali, że stanowi to jedynie kod do porozumiewania się z innymi zaangażowanymi w ten nielegalny proceder.

Cała organizacja miała spotykać się w popularnej pizzerii “Commet Ping Pong”, z kolei sam DePodesta ponoć posiada ręcznie wyszywaną chusteczkę, zawierającą mapę waszyngtońskich pizzerii. Zaś artyści, którzy spotykają się w pizzerii, malują wyłącznie obrazy satanistyczne, pedofilskie, ukazujące sceny rozczłonkowania i masakracji gołych dzieci. Jak wszystkie najsłynniejsze amerykańskie afery i pseudo afery, i ta ma w swojej nazwie końcówkę -gate, tak jak Watergate czy Emailgate.

Clinton, pełniąc obowiązki Sekretarza Stanu, miała współpracować z ludźmi podejrzanymi o handel dziećmi. Kolejny niejasny wątek, na który uwagę zwracają zwolennicy teorii spiskowej, oparty jest na osobistym zaangażowaniu Billa Clintona w uwolnienie Laury Ling i Euny Lee, dwóch amerykańskich reporterek aresztowanych w 2009 roku przez władze Korei Północnej, pod zarzutem nielegalnego handlu kobietami. Prawicowe media zastawiają się, czemu były prezydent osobiście pofatygował się do Korei Północnej, by negocjować ich uwolnienie. To właśnie zawartość maili Ling i Lee miały łączyć handel dziećmi z pizzą.

Powyższe oskarżenia są bardzo poważne. Poruszyły one serca prawicowego internetu jak i zwolenników teorii spiskowych. Przeciwnicy Clinton mówią, że o ile kasowanie maili jest przewinieniem urzędniczym, związanym z pełnieniem funkcji publicznej to zaangażowanie w potencjalny proceder nielegalnego handlu dziećmi jest czymś niewybaczalnym.

Jak jest naprawdę? Tego nie wie nikt. Jednakże na pierwszy rzut oka, zarzuty stawiane Clinton wydają się nieprawdopodobne. Cała teoria oparta jest na wyrywkowej i fragmentarycznej analizie maili, opublikowanych ostatnio przez Wiki Leaks. Głównym punktem zaczepienia jest to, że John DePodesta w swoich wiadomościach przyznaje, że lubi pizzę i chętnie spotyka się we włoskich restauracjach z kolegami po fachu.

Zwolennicy teorii spiskowej twierdzą, że pizza to słowo klucz, tajny kod za pomocą którego zwoływane były posiedzenia pedofilskiej ekipy, zaś kontakty nawiązane przez Fundację Clintonów pozwoliły na stworzenie szerokiej siatki handlu dziećmi.

Przy braku twardych dowodów bardziej prawdopodobna wydaje się być wersja, że zapracowani politycy po prostu lubią dobrze zjeść, zwłaszcza pizzę.  

Z drugiej strony Clinton sama jest sobie winna. Zamieszana w tak wiele potencjalnych skandali, afer i niejasnych układów, że jej wiarygodność dla wielu amerykanów jest zerowa. Wielu republikański wyborców mówi o niej “Crooked Hillary”, co w dowolnym tłumaczeniu oznacza “Oszukańcza Hillary”. Hillary stanowi i stanowić będzie świetną pożywkę dla wyznawców teorii spiskowych, a także dziennikarzy śledczych w USA.

Wygląda na to, że jej kariera polityczna na dobre legła w gruzach…

fot. thelibertarianrepublic.com

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie