Polityka i Społeczeństwo

PiS znalazło na opozycji sojusznika, by wyeliminować Banasia? Zaskakujące doniesienia zza sejmowych kulis

Nieoczekiwany zwrot akcji ws. dymisji Mariana Banasia. W co gra prezes NIK?
Flickr.com/KPRM

Prominentny przedstawiciel Polskiego Stronnictwa Ludowego kilka dni temu zwierzył się w mediach, że ludowcy powinni pomóc Prawu i Sprawiedliwości w Sejmowym głosowaniu nad odebraniem immunitetu prezesowi Najwyższej Izby Kontroli Marianowi Banasiowi.

W tle jest też rychła zmiana ustawy o NIK, do której dąży partia rządząca, a miałoby chodzić o to, aby samo postawienie zarzutów eliminowało prezesa NIK od kierowania tą instytucją. Dziś niezbędny jest do tego PRAWOMOCNY wyrok sądu, a jak wiadomo, zajmuje to całe lata.

Wypowiedź Sawickiego wywołać miała furię w kierownictwie PSL, więc były minister rolnictwa zaczął opowiadać, że to tylko jego prywatna opinia. Kto zna jednak wewnętrzne układanki w Polskim Stronnictwie Ludowym, ten wie, że Sawicki zazwyczaj chce tego, czego chcą partyjne doły tej formacji, a prezes PSL (ktokolwiek nim jest), nie ma tam takiej siły, jak Jarosław Kaczyński w PiS, czy Donald Tusk w PO. Senatorowie PSL (przy udziale senatora PO Antoniego Mężydło) ostatnio pomogli Prawu i Sprawiedliwości wybrać Karola Nawrockiego na Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Politycy Platformy Obywatelskiej słusznie pytają, czy w tym pakiecie współpracy ludowców z Jarosławem Kaczyńskim jest również głowa Mariana Banasia. Inne środowiska nie podjęły jeszcze decyzji, jak zagłosują ws. immunitetu prezesa NIK.

Marian Banaś oczywiście nie jest kryształowy. Niejasności w jego oświadczeniach majątkowych są ewidentne i nie można od tego abstrahować, podobnie jak od tego, że prezes Banaś nie od razu realizował misję Najwyższej Izby Kontroli jako apolitycznego organu patrzącego rządzącym na ręce. Później jednak do tego doszło i dziś ten prezes NIK jest ogromnym zagrożeniem dla władzy, bo choć dziś prokuratura odmówi wszczęcia śledztwa albo rozpocznie je z zamiarem rychłego umorzenia, do opinii publicznej mają szansę przedostać się informacje o niekompetencji i złodziejstwie rządzących. Z nowym człowiekiem Kaczyńskiego w NIK nie będzie to już możliwe – Nowogrodzka drugi raz nie popełni takiego błędu kadrowego.

Źródło: Onet

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie