Polityka i Społeczeństwo

PiS traci w sondażach, ale dopiero TO spowoduje, że straci władzę. “To będzie psychologicznie przekroczenie pewnej bariery”

Ostatnie sondaże pokazują, że PiS traci popularność. Tyle że w badaniach nie widać wyraźnego tąpnięcia poparcia dla partii. Co sądzą o tym eksperci?

PiS traci, ale zbyt mało

Według najnowszego sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski, Zjednoczona Prawica może liczyć dziś na 32,3 proc. głosów respondentów. Na drugim miejscu znalazłaby się Koalicja Obywatelska z poparciem na poziomie 27,2 proc. Potem mamy Polskę 2050, na którą chce zagłosować 11,2 proc. W porównaniu do badania tej samej pracowni z początku stycznia, poparcie dla PiS spadło 0,7 pkt proc., a notowania KO wzrosły o 2,1 pkt proc.

Na kolejnych miejscach widać kolejno: Lewicę (Nowa Lewica, Razem) z wynikiem 7 proc., Konfederację – 6,8 proc. i PSL-Koalicję Polską – 6,5 proc.

Z wyliczeń politologa prof. Jarosława Flisa wynika, że PiS z koalicjantami zdobyłoby wtedy 185 mandatów, nie miałoby więc samodzielnej większości.

Czy więc kolejne wybory to pewna klęska partii Kaczyńskiego?

Prof. Antoni Dudek, politolog z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, twierdzi, że nie. – To nie jest sondaż, który jakoś radykalnie odbiega od sondaży, które mieliśmy w mijających tygodniach. Nie wiem, jak to prof. Flis liczył, bo można różnie liczyć, ale nie wierzyłbym, że opozycja przy takim rozkładzie głosów miałaby 250 mandatów. Jestem tu ostrożny. Nie wydaje mi się, żeby to był moment przełomowy – powiedział w rozmowie z „Wprost”. – Dopóki notowania PiS nie zaczną spadać na trwałe poniżej 30 proc., to ciągle ma szanse na rządzenie Polską po kolejnych wyborach. Dopiero jak zacznie spadać trwale poniżej 30 proc., to będzie to psychologicznie przekroczenie pewnej bariery i moment, w którym opozycja będzie miała znacznie większe szanse na przejęcie władzy – dodał.

Podkreśla też, że sam jest zdziwiony tym, że popularność PiS nadal jest na wysokim poziomie. W tle mamy w końcu kryzys gospodarczy, wpadkę związaną z Polskim Ładem, aferę Pegasusa czy ogólnie ciężką sytuację geopolityczną.

Co więcej, prof. Dudek uważa, że “jeśli Putin wjedzie na Ukrainę i zacznie się tam wojna totalna, to prawdopodobnie notowania PiS pójdą pod 40 proc. albo je przekroczą”.


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Tagi
Media Tygodnia
Ładowanie