Polityka i społeczeństwo

PiS traci ostatniego obrońcę w UE. Czy to pogrąży rząd Morawieckiego?

Viktor Orban podbija cenę. Czy Polska może liczyć na jego lojalność?
Fot. Flickr

Kilka dni temu pisaliśmy o gorącym i emocjonującym tygodniu, jaki zapowiada się w Parlamencie Europejskim. We wtorek odbyła się debata nad rezolucją wzywającą kraje członkowskie do uruchomienia art.7 traktatu unijnego wobec Węgier. Dzisiaj eurodeputowani zagłosowali za rozpoczęciem wobec Budapesztu wspomnianej procedury. Za było 448 europosłów, przeciw 197, 48 wstrzymało się od głosu.

Podczas wtorkowej debaty, sprawozdawczyni projektu Judith Sargentini (Zieloni) przekonywała, że nie ma innego wyjścia, niż sięgnięcie po artykuł 7. Jak mówiła, podpisując traktat unijny, wszystkie kraje członkowskie zobowiązały się szanować ten traktat i bronić unijnych wartości – “Czy wszystkie się z tego wywiązują? Obawiam się, że nie. Rząd Węgier uciszył niezależne media, nałożył kaganiec na świat akademicki, zastąpił sędziów takimi, którzy są bliżsi rządzącej partii, zdecydował, które kościoły mogą działać, a które nie” – mówiła. Dodała, że węgierski rząd utrudnia prace organizacji pozarządowych.

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans powiedział z kolei, że KE podziela zawarte w projekcie obawy dotyczące praw podstawowych, korupcji, traktowania Romów i niezależności sądownictwa. – “Społeczeństwo obywatelskie to jest tkanka demokracji  i jest ono niestety ograniczane przez działania rządu Węgier” – podkreślił. Przypomniał, że KE skierowała szereg spraw do Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczących decyzji węgierskich władz. Przypomniał również, że KE jest strażniczką traktatów i wcześniej uruchomiła już procedurę art.7 traktatu wobec Polski.

W debacie wziął udział także udział Viktor Orban. W swoim wystąpieniu zarzucał autorom sprawozdania, że zawiera ono ponad 30 błędów faktycznych. – “Państwo chcą wydać wyrok na nasz naród” – zarzucał i dodał “Stoję przed państwem i widzę, że ci, którzy odziedziczyli demokrację, oskarżają nas, a oni nie musieli podejmować ryzyka, żeby walczyć o demokrację. Węgry nie poddadzą się szantażowi, będziemy bronić granic, zatrzymywać nielegalną migrację, bronić naszych praw”Ze słów premiera Węgier wynikało, że jest on już pogodzony z tym, że w europarlamencie nie znajdzie się wystarczająca grupa deputowanych, by uchronić jego kraj przed wszczęciem procedury.

W obronę Orbana wzięli eurosceptycy i konserwatyści. Wypowiadający się europoseł PiS Ryszard Legutko przypomniał, że rząd Fideszu otrzymywał w ciągu ostatnich lat kilkakrotnie wsparcie wyborców. – “Ktoś ten rząd wybrał i tego nie zrobiła wcale Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków. Jeśli państwo się to nie podoba, to proszę zrezygnować z takiego wydarzenia jak wybory” – mówił Legutko. Jego zdaniem rezolucja w sprawie Węgier nie opiera się na faktach i całkowicie pomija argumenty węgierskiego rządu.

Dzisiaj wczesnym popołudniem Parlament Europejski poparł rezolucję wzywającą kraje członkowskie do uruchomienia procedury art.7 wobec Węgier. Jak relacjonował w mediach społecznościowych Dominik Hejj – specjalista od spraw węgierskich, główna telewizja informacyjna zamarła po głosowaniu. Przez 11 minut nadawany był blok reklamowy, po czym w głównym wydaniu wiadomości podano informację o zawodach policjantów wodnych. Dopiero po 50 minutach podano wiadomość o głosowaniu stwierdzając, że jest wyrok skazujący Węgry za odrzucenie nielegalnej migracji. Naturalnie nie jest to do końca prawdą, ale taka wersja wydarzeń zostanie zaaplikowana Węgrom.

Jak wydarzenia z Parlamentu Europejskiego wpływają na sytuację Polski? Otóż PiS właśnie traci swojego jedynego obrońce, którego ewentualne weto może uchronić ich rząd przed wyciągnięciem wobec naszego kraju najdalej idących konsekwencji, wraz z odebraniem prawa głosu w Radzie. Przerażające jest jednak to, jak wiele zarzutów pod adresem Węgier jest bliźniaczych do tych, które stawiane są polskiemu rządowi. Czy o taki Budapeszt, zaprzyjaźniony z Moskwą i jawnie niedemokratyczny chodziło Jarosławowi Kaczyńskiemu? Coraz więcej na to wskazuje.

Źródło: PAP

fot. flickr/KPRM

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie