Polityka i Społeczeństwo

PiS nie zgłosiło swojego kandydata na RPO. Czy to początek większej intrygi?

Jak wykiwać Senat?

Sprawa jest o tyle złożona, że nawet odrzucenie kandydatury Rudzińskiej-Bluszcz przez PiS i zastąpienie jej swoim człowiekiem, nie wystarcza, by zajął on stanowisko RPO. Zgodę musi wyrazić kontrolowany przez opozycję Senat. Wygląda więc na to, że w tej sprawie powinno dojść do politycznego konsensusu. PiS gra więc teraz na czas, ale przeciąganie sytuacji też nie jest partii rządzącej na rękę – póki nie będzie następcy, RPO pozostanie nielubiany przez PiS Adam Bodnar.

Niewykluczone, że PiS wykona jeszcze inny manewr. Według „Rzeczpospolitej” w partii rządzącej pojawił się pomysł, by zmienić prawo i wprowadzić funkcję p.o. rzecznika praw obywatelskich. Dzięki temu udałoby się przejąć stanowisko RPO bez potrzeby oglądania się na Senat. A że PiS potrafi tworzyć prawo pod swoje potrzeby, udowodniło już wielokrotnie.

Źródło: Rzeczpospolita


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie