Polityka i Społeczeństwo

PiS nie ufa swoim nowym sojusznikom z Lewicy? Zaskakująca decyzja ws. głosowania nad ratyfikacją Funduszu Odbudowy

Sejm
Flickr.com/PiS

Jarosław Kaczyński zwołał pilną naradę partyjnych notabli, gdzie zapadła decyzja, że ratyfikacja unijnego Funduszu Odbudowy ma zostać przepchnięta przez Sejm na nadzwyczajnym posiedzeniu. Zaplanowano je już we wtorek 4 maja.

Jaki może być powód takiego przyspieszenia spraw? Rządzący obawiają się, że posłowie Lewicy nie wytrzymają presji, która jest na nich wywierana po tym, jak kilka dni temu skapitulowali przed prezesem PiS po kilkunastu dniach tajnych konszachtów Włodzimierza Czarzastego z Michałem Dworczykiem.

Politycy sejmowej większości obawiają się, że przedstawicielom Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego uda się znaleźć większość, by Sejm mógł ratyfikować Fundusz Odbudowy większością 276 głosów.

Porozumienie Prawa i Sprawiedliwości z Lewicą zakłada zaś zwykłą większość, czyli zaledwie 231 głosów. W układance Kaczyńskiego ludzie Czarzastego zastępują po prostu ludzi Zbigniewa Ziobro i tyle – żadnego większego planu, żadnej większej polityki, a ustalenia z Czarzastym trafią do kosza natychmiast po podaniu wyników głosowania.

Trzeba jednak uczciwie stwierdzić, iż szanse na to, że Borysowi Budce i Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi uda się przeforsować ratyfikację większą liczbą głosów są niewielkie. Dla Solidarnej Polski istotne jest bowiem to, że Prawo i Sprawiedliwość chwilowo im odpuściło. Ludzie Zbigniewa Ziobry nie mają w tej chwili żadnego interesu w pomaganiu opozycji w czymkolwiek.

Całe to najnowsze zamieszanie miałoby zmusić Jarosława Kaczyńskiego do poważnych rozmów z opozycją, a przedstawiciele PO i PSL mogliby wymusić na rządzących zgodę na zabezpieczenie rzeki pieniędzy z Funduszu Odbudowy przed rozkradzeniem ich przez tych samych rządzących. Lewica bowiem – wbrew naiwnym deklaracjom Roberta Biedronia – nie wynegocjowała niczego i niczego nie zabezpieczyła. Ratyfikacyjne przyspieszenie wynika również z tego, iż politycy PiS obawiają się, że Lewica zrozumie, że zgodziła się na poparcie ratyfikacji tak naprawdę nie dostając niczego „na twardo”.

Źródło: „Gazeta Wyborcza”

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie