Polityka i Społeczeństwo

PiS boi się dziennikarzy? Na konferencji Dworczyka wyciszono niewygodne pytania. “To jest Kreml czy normalny kraj?”

Flickr.com/KPRM

Dziennikarze są oburzeni – podczas czwartkowej konferencji prasowej Michała Dworczyka nie pozwalano im zadawać niektórych pytań. – Ci, którzy chcieli zadać pytania o tzw. aferę mailową, byli wyciszani – informował dziennikarz Onetu Kamil Dziubka.

Rzecz miała miejsce podczas czwartkowej konferencji prasowej szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Michała Dworczyka, której tematem był program szczepień i ruszającą właśnie loteria szczepionkowa. Dziennikarze chcieli jednak zapytać ministra o inne sprawy – przede wszystkim o aferę mailową.

Ci, którzy chcieli zadać pytania o tzw. aferę mailową, byli wyciszani – informuje na łamach Onetu dziennikarz portalu, Kamil Dziubka. Według jego informacji swoich pytań nie mogli zadać Małgorzata Telmińska z TVN24 i Krzysztof Michnicz z „Faktu”.

Sprawa wywołała burzę. W sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy oburzonych dziennikarzy.

– PiS najbardziej nie znosi tych, którzy pytają. Woli mówić sam. Długo i nie na temat – napisała Dominika Długosz.

Wyciszanie dziennikarzy zadających niewygodne pytania to nie jest zarządzanie konferencją. To kneblowanie mediów – oceniała Sylwia Czubkowska ze Spider’s Web.

Co to ma znaczyć, że w KPRM wyłącza się dziennikarzy zadających pytania o aferę mailową? To jest Kreml czy jednak normalny kraj w centrum Europy? – pyta retorycznie Karolina Hytrek-Prosiecka.

Swój protest opublikował także Instytut Zamenhoffa.

Część dziennikarzy została pozbawiona dostępu do informacji publicznej – ich pytania zostały przerwane, a mikrofony wyciszone. W ten sposób władza rękoma urzędników KPRM uniemożliwia wykonywanie obowiązków przedstawicielom mediów, starającym się w imieniu swoich widzów i czytelników uzyskać niezbędne informacje związane z ważnymi elementami życia politycznego – czytamy w oświadczeniu.

Wyciszanie mikrofonów dziennikarzy zadających trudne dla władzy pytania stanowi naruszenie zasad wolności słowa oraz przepisów polskich i międzynarodowych. Urzędnikom KPRM oraz politykom kneblującym media, pragniemy przypomnieć, że utrudnianie lub tłumienie krytyki prasowej podlega odpowiedzialności karnej i grozi za nie kara grzywny lub kara ograniczenia wolności (art. 44 pkt 1. Prawa prasowego) – podsumowuje Instytut.

Źródło: Onet

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie