Gospodarka Polityka i Społeczeństwo

Piotr Głowski: Polski Ład zagłodzi samorządy [WYWIAD]

– Nazwa [Polski Ład – red.] jest nieprawdziwa, gdyż sugeruje, że coś może zostać uporządkowane. A tak naprawdę jest to projekt, który ma zniszczyć w miarę dobrze funkcjonujący samorząd. Można się nie zgadzać z pewnymi rzeczami, które należy poprawić w funkcjonowaniu samorządów, ale zawsze jest coś do poprawienia – z Piotrem Głowskim, prezydentem Piły o funduszach unijnych, Polskim Ładzie i jego wpływie na samorządy rozmawia Michał Ruszczyk.

Michał Ruszczyk: Piła jest miastem, gdzie „wizje nabierają kształtu” i to w znacznym stopniu przy pomocy funduszy europejskich. W jakim punkcie znajdowałoby się miasto, którego jest Pan prezydentem, gdyby nie było pieniędzy z Unii?

Piotr Głowski: Założenie, które towarzyszyło przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej ziściło się, bo – moim zdaniem – środki europejskie zmieniły Polskę i polskie miasta. Nie jest to oczywiście najważniejsza rzecz, bo jeżeli mówimy o naszej przynależności do wspólnoty, pieniądze to nie wszystko. Bo jest jeszcze mnóstwo innych powiązań, jak choćby  gospodarcze, czy społeczne.

Komisja Europejska zablokowała środki z Europejskiego Funduszu Odbudowy z powodu łamania praworządności i kwestionowania prymatu prawa unijnego nad krajowym. Jak polskie samorządy poradzą sobie bez tych pieniędzy?

Mam nadzieję, że rządzący wycofają się ze wszystkich pomysłów, które łamią prawo wspólnotowe. Widzimy to na przykładzie samorządów, które przyjmowały uchwały o strefach wolnych od LGBT. Teraz, pod wpływem działań Komisji Europejskiej i obawy przed utratą środków finansowych, uchwały te zostają zniesione. Mam nadzieję, że w wyniku podobnych refleksji na szczeblu centralnym, Unia Europejska przekaże środki, bo nie zakładam scenariusza, że nie dostaniemy tych pieniędzy jako kraj i samorządy.

Czego nie uda się zrealizować w najbliższych latach w Pile bez funduszy europejskich?

Wiem, że interesująco zabrzmiałoby, gdybym przedstawił listę projektów, których nie uda się zrealizować bez funduszy europejskich, ale, tak jak wcześniej powiedziałem, nie biorę tego pod uwagę. Dlatego, że byłaby to katastrofa gospodarcza, która dotknęłaby cały kraj, bo upadłyby projekty, które są realizowane na terenie gmin, powiatów czy województw. Trzeba przy tym pamiętać, że pandemia nadwyrężyła budżety samorządów, które rezygnowały z wpływów podatkowych na rzecz ulg udzielanych przedsiębiorcom. Pomoc była zresztą dużo większa, a końca pandemii nie widać.

Jak brak środków unijnych odbije się na życiu przeciętnego Polaka w średniej wielkości mieście, a jak w dużym?

To nie są pieniądze, które są bardzo oddalone od mieszkańca, ponieważ z funduszy realizujemy projekty w każdej dziedzinie życia. Zmiany, które dzięki temu zachodzą, też są na wyciągnięcie ręki: nowa szkoła, przedszkole, chodniki, ulice, zakup autobusów, korzystanie z odnawialnych źródeł energii, czy modernizacja sieci energetycznych. Więc gdyby zawarta w pytaniu katastrofa się wydarzyła,  to dotknie ona każdego i każdy ją odczuje. Po prostu nie będzie pieniędzy na rozwój.

Polski Ład zapowiada znaczące zmiany w podatkach płaconych przez pracowników i firmy. Szczególnie istotna może okazać się zapowiedź wzrostu kwoty wolnej od podatku PIT. Jakie może to spowodować konsekwencje dla samorządów?

Nazwa jest nieprawdziwa, gdyż sugeruje, że coś może zostać uporządkowane. A tak naprawdę jest to projekt, który ma zniszczyć w miarę dobrze funkcjonujący samorząd. Owszem, można się nie zgadzać z pewnymi rzeczami, które należy poprawić w funkcjonowaniu samorządów, ale zawsze jest coś do poprawienia.

Odpowiadając na pana pytanie,  Związek Miast Polskich opracował licznik, którym  oszacował jakie straty poniosą samorządy w wyniku wdrożenia Polskiego Ładu. Według tego wyliczenia, do budżetu Piły wpłynie o 22 miliony złotych mniej. To jest połowa naszego ubiegłorocznego budżetu inwestycyjnego! Skoro więc połowa inwestycji ma wyparować, to nie ma wątpliwości, że miasto będzie wolniej się rozwijało.

Nie to jest jednak najgorsze. Polski Ład ma również dotknąć bowiem pieniędzy, które są przeznaczone na bieżące wydatki. I jeżeli nawet będzie rządowy program rekompensat, to nie będą one nigdy takie same, jak kwota środków odebranych na rzecz realizacji Polskiego Ładu. To oznacza, że będzie mniej pieniędzy na finansowanie tych rzeczy, które mieszkańcy mają na wyciągniecie ręki, a które wpływają na jakość i komfort życia. Podsumowując, będzie można w ograniczonym zakresie w coś zainwestować, ale nie będzie można utrzymać miasta na dotychczasowym poziomie. Rządzący zaś będą mogli oskarżyć samorządowców o to, że nie potrafią utrzymać miasta i nowych inwestycji.


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Michal Ruszczyk

Historyk i dziennikarz współpracujący z portalami informacyjnymi i mediami obywatelskimi. Wydawca i redaktor Sieciowej Telewizji Obywatelskiej Video Kod. Redaktor miesięcznika “Nasze Czasopismo” od stycznia 2018 do marca 2019. Od października 2018 współpracownik portali internetowych - Crowd Media, wiadomo.co i koduj24. Współzałożyciel i członek zarządu Stowarzyszenia Kluby Liberalne do marca 2019 roku. Od kwietnia 2019 związany z Koalicją Ateistyczną. Były członek warszawskich struktur Nowoczesnej.

Media Tygodnia
Ładowanie