Polityka i Społeczeństwo

Pętla wokół Czarzastego się zacieśnia. Niezadowoleni działacze Lewicy znaleźli sposób, jak pozbawić go władzy?

Flickr.com/Nowa Lewica

Czy Włodzimierz Czarzasty traci kontrolę nad partią? A może uderzyła mu do głowy woda sodowa? Tak czy inaczej ma kłopoty, a w formacji szykuje się rozłam.

Najpierw Radio Zet napisało, że że radni Nowej Lewicy (dawnego SLD) na Śląsku układają się przy głosowaniach z Prawem i Sprawiedliwością. Wspólnie głosowali za udzieleniem wotum zaufania i absolutorium dla władz województwa, w tym marszałka Jakuba Chełstowskiego z PiS. Centrala w Warszawie nie kryła oburzenia. Włodzimierz Czarzasty zawiesił w prawach członków partii radną Gabrielę Łacną, radnego Rafała Porca i Marka Balta, szefa śląskich struktur.

W partii wybuchł bunt. Działacze byli święcie przekonani, że jak Czarzasty układa się z PiS-em przy głosowaniu nad Funduszem Odbudowy, to “teren” też może wspólnie głosować z partią władzy w “dobrych sprawach”. Parlamentarzyści napisali do Włodzimierza Czarzastego pismo. Piszą w nim o swoim zdumieniu dotyczącym zawieszenia Marka Balta za rzekomą współpracę z PiS-em – Taki zarzut sformułowany przez architekta negocjacji z PiS w sprawie Krajowego Planu Odbudowy zawiera w sobie potężny ładunek komiczny –piszą sygnatariusze. Pod listem podpisała się m.in Joanny Senyszyn, Andrzej Rozenek, Tomasz Trela czy Robert Kwiatkowski.

Zawieszenie Marka Balta to niejedyny problem Włodzimierza Czarzastego. Według informacji Wprost.pl, działaczom byłego SLD nie podoba się pomysł połączenia z Wiosną na zasadzie równoprawnych podmiotów. W przypadku, gdyby nie udało im się zablokować tej fuzji, chcą powołać w ramach Nowej Lewicy…trzy frakcje. W sumie będzie ich pięć, razem z frakcją SLD i odłamem Wiosny.

Gdy będzie pięć frakcji, to zgodnie z nowym statutem lider każdej z nich zostanie współprzewodniczącym partii. W ten sposób Nowa Lewica dorobi się pięciu współprzewodniczących, z których każdy będzie miał równy głos, a ci dodatkowi współprzewodniczący przegłosują Czarzastego oraz Biedronia w każdej sprawie – mówi wyraźnie rozbawiony jeden z polityków. Politycy zarzucają również Czarzastemu arogancję. Taki stan rzeczy ma miejsce od momentu gdy został wicemarszałkiem Sejmu. Podobno z nikim się nie liczy i nikogo nie słucha.

Polska Lewica od zawsze ma ten sam problem. Jest tam wielu wodzów, ale za mało Indian. Gdy dekadę temu do Sejmu wszedł Ruch Palikota i SLD pod przywództwem Leszka Millera, obaj liderzy prawie przez całą kadencję byli w konflikcie. Na końcu zawarli koalicję wyborczą i nie weszli do Sejmu, a Lewica zniknęła z życia parlamentarnego na cztery lata. I jak widać, po lewej stronie sceny politycznej nie wyciągnięto żadnych wniosków.

Źródło – Wprost.pl

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie