Polityka i Społeczeństwo

Oświadczenie majątkowe nie kłamie. Czołowy eurosceptyk w kraju nieźle dorobił się na rządach PiS

Janusz Kowalski stał się ostatnio jednym z najbardziej rozpoznawalnych polityków w Polsce. Okazuje się, że czołowemu eurosceptykowi w kraju kariera polityczna opłaciła się finansowo.

Aktualny wiceminister aktywów państwowych jest dość aktywny w mediach, ale zrobiło się o nim głośno po tym, jak stanowczo wyrażał swoje poparcie dla weta unijnego budżetu. Jeszcze dzień przed przyjęciem porozumienia w tej sprawie, grzmiał na Twitterze: „weto albo śmierć!” Według mediów to także Kowalski stał za wnioskiem o opuszczenie koalicji rządzącej przez Solidarną Polskę. Ostatecznie partia Zbigniewa Ziobry zdecydowała o pozostaniu w Zjednoczonej Prawicy, a to Kowalskiemu zajrzała w oczy groźba dymisji. Wygląda jednak na to, że polityk jest bezpieczny na swoim stanowisku.

Z pewnością odejście z rządu byłoby dla Kowalskiego niekorzystne finansowo. Obecny wiceminister pomnożył swój majątek dzięki politycznej karierze. Jego oświadczenie majątkowe z 2015 roku wykazuje oszczędności w wysokości 4250 euro, papiery wartościowe warte 6400 zł oraz akcje kilku spółek i dochody w wysokości łącznie 160 tysięcy złotych. Kowalski był wówczas wiceprezydentem Opola.

Po kilku latach rządów PiS Kowalski może pochwalić się znacznie większym majątkiem. W oświadczeniu majątkowym złożonym w 2020 roku, poseł wykazał oszczędności w wysokości 26 tysięcy złotych, akcje Tauronu warte 118 tysięcy zł, oszczędności w funduszach sięgające 59 tysięcy zł oraz mieszkanie warte 860 tysięcy zł. Ma też prawo do wieczystego użytkowania nieruchomości gruntowej wartej 22 tys. zł.

Dochody Kowalskiego sięgnęły łącznie ponad 430 tysięcy zł – tyle zarobił za zasiadanie w zarządzie PWPW i radzie nadzorczej KGHM, a do tego dochodzi 6 tysięcy zł z pensji ministra, 10 tysięcy z pensji poselskiej oraz 2,8 tysięcy z działalności gospodarczej – doradztwa i kilkaset złotych z wydawnictwa. Kowalski jest też właścicielem hondy o wartości 80 tysięcy złotych.

Źródło: Gazeta.pl

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia

Sprostowanie


W artykule autorstwa Pana Adriana Matusa pt. "To musi być fake! Kurski żąda o wiele więcej publicznej kasy na swoją TVP" opublikowanym w dniu 4 marca 2021 r. na stronie https://crowdmedia.pl/to-musi-byc-fake-kurski-zada-o-wiele-wiecej-publicznej-kasy-na-swoja-tvp/ nieprawdziwa i wprowadzająca w błąd jest informacja, iż Kurski żąda o wiele więcej publicznej kasy na swoją TVP. W rzeczywistości Prezes TVP nie domaga się więcej pieniędzy dla TVP, a wskazuje, iż gdyby należne opłaty abonamentowe zostaly wniesione w całości, to publiczne media otrzymałyby z tego tytulu prawie 3,5 mld zł.

Ładowanie