Polityka i Społeczeństwo

Opozycja nie odpuści, zapowiada wielką sejmową mobilizację. Pierwszy test? Odwołanie Witek

Fot. Flickr/Sejm RP

O ile hasło „zjednoczona opozycja” nie okazało się sposobem na pokonanie Prawa i Sprawiedliwości przy urnach wyborczych, o tyle bardzo prawdopodobna jest współpraca opozycji w sejmowych ławach, która dotyczyć ma utrącania w głosowaniach najbardziej szkodliwych pomysłów PiS.

Co bardzo istotne, współpracować mają nie tylko Platforma Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe oraz Lewica, ale także Konfederacja oraz Porozumienie. Ma to polegać przede wszystkim na pełnej mobilizacji parlamentarzystów opozycji w ławach Sali Plenarnej oraz na wspólnym wyszukiwaniu i piętnowaniu szkodliwych pomysłów przedstawicieli obozu władzy, groźnych luk i tego, co zwyczajnie będzie bzdurne.

Próba odwołania Witek będzie pierwszym sprawdzianem nowej taktyki

Pierwszym istotnym sprawdzianem będzie wniosek o odwołanie Elżbiety Witek z funkcji Marszałka Sejmu oraz wspólny kandydat opozycji do objęcia tego fotela. Jeśli naprawdę uda się uzgodnić wspólne stanowisko z Konfederacją i Porozumieniem, odwołanie Witek, która jest dziś postacią skompromitowaną w równym stopniu, co Marek Kuchciński, a to duży wyczyn, ponieważ ten prominentny przedstawiciel PiS z Podkarpacia jest personą wyjątkowo ponurą nawet jak na standardy środowiska, które reprezentuje, zmiana na stanowisku drugiej osoby w państwie stanie się realna. Zwłaszcza jeśli jakiś przedstawiciel obozu władzy dostanie rozwolnienia, złapie gumę na autostradzie lub zapomni karty do czytnika.

O ile współpraca PO i PSL jest przesądzona z racji wieloletnich rządów tych formacji na szczeblu centralnym oraz bodaj już dwóch dekad współpracy w sejmikach województw, o tyle współpraca PO z Konfederacją wymaga znacznie więcej wysiłku, a jeszcze trzeba odbudować elementarne zaufanie wszystkich tych środowisk do Lewicy – łatwo nie będzie. Pozytywnym czynnikiem są dobre relacje Jarosława Gowina z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Chodzą słuchy, że ci dwaj byli ministrowie w gabinecie premiera Donalda Tuska są bliscy ustalenia trwałego współdziałania i – co w sumie nawet zabawne – filozof z Krakowa ostentacyjnie pokazuje swoje dobre relacje z liderem ludowców inteligentowi z Żoliborza. Zresztą lider PSL już rusza z ofensywą – wezwał do dymisji ministra rolnictwa Grzegorza Pudę.

Opozycja wcale nie musi zgodzić się na wcześniejsze wybory, gdy Kaczyński poprosi o ręcznik

Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski z Polskiego Stronnictwa Ludowego podsunął ostatnio w TVN24 bardzo ciekawą koncepcję: Opozycja wcale nie musi zgadzać się na skrócenie kadencji Sejmu, jeśli Jarosław Kaczyński – zdesperowany ciułaniem pojedynczych głosów – wystąpi z takim wnioskiem. Zwłaszcza nie powinna tego robić – zdaniem Zgorzelskiego – w warunkach pełnej kontroli Prawa i Sprawiedliwości nad kluczowymi instytucjami państwa, które będą walczyły z przedstawicielami do utraty tchu.

Źródło: „Gazeta Wyborcza”

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie