Oni się słyszą?! Trump obraża polskich żołnierzy, w PiS bronią swojego idola. „Ma prawo być rozczarowany”
screen/ TVN24
Politycy PiS przekonują, że słowa Donalda Trumpa obrażające sojuszników z NATO nie są niczym oburzającym. – Ma prawo być rozczarowany – przekonuje Ryszard Terlecki.
Skandaliczne słowa Trumpa
Donald Trump znów szokuje. W rozmowie z Fox News amerykański prezydent nie tylko bagatelizował rolę sojuszników z NATO podczas misji w Afganistanie, co wręcz obraził pamięć poległych tam żołnierzy krajów sojuszniczych. W tym Polski – podczas misji w Afganistanie straciło życie 44 naszych rodaków. Tymczasem Trump kpi sobie z sojuszników, mówiąc, że „trzymali się trochę z tyłu, z dala od linii frontu”. I że tak naprawdę USA o nic ich nie prosiło. A przecież słynny artykuł 5. NATO został uruchomiony tylko raz w historii – właśnie za sprawą USA, po zamachach 11 września 2001 roku.
– Znam Afganistan z młodości. Byłem tam także jako szef MON i MSZ. Prowincja Gazni, gdzie służył nasz kontyngent, na pusztuńskim południu, była frontowa, 7/10 na afgańskiej skali trudności i niebezpieczeństw. Nikt nie ma prawa drwić ze służby naszych żołnierzy – tak skomentował wypowiedź Trumpa Radosław Sikorski.
Znam Afganistan z młodości. Byłem tam także jako szef MON i MSZ.
Prowincja Gazni, gdzie służył nasz kontyngent, na pusztuńskim południu, była frontowa, 7/10 na afgańskiej skali trudności i niebezpieczeństw.
Nikt nie ma prawa drwić ze służby naszych żołnierzy.— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) January 23, 2026
PiS broni swojego idola
Co innego w PiS. Politycy z Nowogrodzkiej, którzy są ślepo zapatrzeni w Trumpa i bronią każdej, nawet najbardziej kuriozalnej, jego decyzji, mają problem, bo jak tu tłumaczyć słowa, które obrażają naszych żołnierzy? Jak uwielbienie do czerwonych czapeczek MAGA połączy im się teraz z hasłem „Murem za polskim mundurem”? Ale dali radę, co pokazali na Sejmowym korytarzu.
Ryszard Terlecki stwierdził, że słowa Trumpa „nie są oburzające”.
– Prezydent Trump ma prawo być rozczarowany, że tylko cztery kraje europejskie przystąpiły do Rady Pokoju – mówił polityk PiS. Rozmawiający z nim dziennikarze nie mogli uwierzyć w to, co słyszą. Przypomnieli mu, że w Afganistanie ginęli polscy żołnierze.
– Ginęli za Zachód, za pewne wartości, które wyznaje Zachód, niekoniecznie Ameryka – próbował jakoś wybrnąć Terlecki.
Kownacki: To wina Tuska!
Jeszcze lepszy popis dał Bartosz Kownacki, który od razu włączył tryb: „ataki na Tuska”. Stwierdził, że skandaliczne słowa Trumpa to wina… Donalda Tuska.
– Oburza mnie, że premier polskiego rządu nie jest w Davos, tylko śmiga na nartach. Gdy Donald Trump widzi takiego lidera, w cudzysłowie, to takich sojuszników nie szanuje – bredził Kownacki. Gdy reporter TVN24 Radomir Wit zapytał, czy poseł PiS wie, ilu Polaków zginęło w Afganistanie, ten stwierdził, że „więcej Amerykanów zginęło”.
– Słowa Donalda Trumpa pana nie oburzają? – dopytywał dziennikarz.
– Dużo bardziej oburza mnie zachowanie Donalda Tuska – odparł Kownacki. Niech teraz założy czerwoną czapeczkę i najlepiej czerwony nos i pokrzyczy z kolegami w Sejmie: „Donald Trump”. I ci sami ludzie potem będą zarzucać Tuskowi, Sikorskiemu i innym, że są zależni od Niemiec czy Brukseli.
Źródło: TVN24