Polityka i Społeczeństwo

Oj, dostało się Mai Ostaszewskiej za pomoc uchodźcom. I to od samego nieomylnego Sebastiana Kalety. Mówił o sobie?

Screen/ YT/ Telewizja Republika Telewizja Republika

Maja Ostaszewska chciała zapewne dobrze. Pojechała na granicę polsko-białoruską, by pomagać uchodźcom. Nie spodobało się to jednak Sebastianowi Kalecie, sekretarzowi stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Ostaszewska krytykowana

Aktorka została określona przez polityka mianem “pożytecznej idiotki”.

W Polsce pożyteczni idioci pokroju Mai Ostaszewskiej organizują łzawe konferencje, które pomagają rosyjskiej propagandzie w kreowaniu w skali międzynarodowej Polski jako winnej kryzysu.

Winnej, bo broni swojej granicy i nie wpuszcza migrantów. W sytuacji, gdy to na Kremlu powstał plan użycia migrantów jako broni w nowego rodzaju wojnie hybrydowej – napisał Kaleta.

Zauważył też, że on sam wspiera polskie służby, które bronią granicy.

Nasze służby nieustannie potrzebują naszego wsparcia, by wierzyły, że celebryctwo w tej sprawie stanowi margines. Zgadzacie się? – pytał.

Kryzys na granicy polsko-białoruskiej

Kryzys na granicy polsko-białoruskiej trwa. Od kilku tygodni grupy migrantów próbują dostać się do naszego kraju, a następnie – jak twierdzą sami imigranci – chcą przejechać do Niemiec. Na granicy działają polskie służby, które jak na razie dość sprawnie utrudniają im te plany.

Eksperci są też zgodni: to część wojny hybrydowej, którą względem Polski prowadzi Białoruś.

Na miejscu pojawiły się grupy aktywistów z całej Polski. Ci ostatni apelują o wpuszczenie do Polski przybyszy z Bliskiego Wschodu. Na miejsce wybrała się m.in. Maja Ostaszewska, która wzięła udział w konferencji zorganizowanej przez “Grupa Granica”.

Aktorka opowiadała o tym, co widziała na miejscu. Powiedziała, że “jeden mężczyzna został uderzony łomem w głowę”. Oprócz niej na granicy byli m.in. Olga Bołądź, Krzysztof Zalewski czy aktorka Anita Sokołowska.

Która strona ma rację? Sytuacja jest dziś zbyt złożona, by jasno odpowiedzieć na to pytanie. Pewne jest jednak to, że polskie służby muszą bronić granicy przed imigrantami, którzy nielegalnie chcą ją przekraczać. Działania celebrytów niekoniecznie podnoszą zaś morale polskich żołnierzy czy innych pracowników służb.

Osobną sprawą są słowa Kalety, który nie popisał się kulturą osobistą.

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie