Oj, będzie z tego dym! Mecenas Giertych napisał list do Nawrockiego. „Niech się pan podniesie z kolan”
screen/ TVN24
Lepiej zapnijcie pasy! To już drugi raz, gdy Roman Giertych opublikował w sieci list, którego adresatem jest Karol Nawrocki. – Niech się pan podniesienie z kolan i przestanie przy Trumpie mieć taką minę, jakby pan chciał wyczyścić mu buty – pisze mecenas.
List niesie się po sieci
Roman Giertych nie bierze jeńców. Mecenas potrafi przyłożyć politykom PiS w mediach społecznościowych, a jego riposty i pointy niejednemu śnią się po nocach. Tym razem polityk KO wystosował list do Karola Nawrockiego. I mamy wrażenie, że będzie o nim głośno, tym bardziej, że to już drugi raz, gdy zwrócił się do prezydenta.
Puntem wyjścia jest tym razem brak reakcji Karola Nawrockiego na słowa Donalda Trumpa. Ten drugi kpił sobie niedawno, że sojusznicze wojska „trzymały się z tyłu, z dala od linii frontu” i że tak naprawdę USA wcale nie prosiło o pomoc. Tą wypowiedzią nie tylko bagatelizował rolę sojuszników z NATO, w tym Polski, ale też obraził pamięć poległych w Afganistanie żołnierzy. A straciło tam życie 44 Polaków.
– Panie Nawrocki, jest pan tchórzem — rozpoczął list Roman Giertych, po czym oznajmił, że według polskiego systemu prawnego państwowy organ (w tym wypadku Prezydent RP – red.) ma 14 dni, by podjąć działania.
„Niech się pan podniesie z kolan”
– Niestety panie Nawrocki, pełniąc obowiązki Prezydenta RP i jednocześnie zwierzchnika sił zbrojnych nie stanął pan ani słowem w obronie honoru polskiego żołnierza. Nasi bohaterowie na wezwanie Rzeczpospolitej poszli walczyć za USA w Afganistanie i Iraku. Walczyli tam na froncie ramię w ramię z żołnierzami wszystkich krajów NATO, bo Polska dotrzymuje swoich umów i skoro USA zostało zaatakowane, to poszliśmy im z pomocą – napisał mecenas i dodał, że Nawrocki jako zwierzchnik Sił Zbrojnych „miał bezwzględny obowiązek bronić dobrego imienia Wojska Polskiego i polskich żołnierzy”.
Roman Giertych zasugerował na koniec, że Nawrocki jest od Donalda Trumpa „jakoś uzależniony” i właśnie z tego powodu w ogóle nie zareagował na haniebne słowa prezydenta USA. – Niech się pan podniesienie z kolan i przestanie przy Trumpie mieć taką minę, jakby pan chciał wyczyścić mu buty. Dość tego! Proszę bronić honoru naszej armii i proszę NATYCHMIAST potępić Epsteina i jego politycznych przyjaciół – podsumował poseł KO.
Źródło: Fakt.pl