Polityka i Społeczeństwo

Odprawił nabożeństwo przed Paradą Równości, teraz grozi mu więzienie. “Do końca życia będę biskupem”

Shutterstock

Do sądu trafił akt oskarżenia wobec Szymona Niemca, który odprawiał nabożeństwo przed Paradą Równości w 2019 roku. Zarzuca mu się obrazę uczuć religijnych. Oskarżony tłumaczy, że jest wyświęconym kapłanem, więc zarzuty są bezpodstawne.

Kontrowersyjne nabożeństwo

8 czerwca 2019 roku przed startem warszawskiej Parady Równości Szymon Niemiec odprawił nabożeństwo ekumeniczne. Gdy nagrania z owej „mszy” trafiły do mediów, rozpętała się burza.

Pojawiły się zarzuty o profanację i obrazę uczuć religijnych.  Szymon Niemiec i towarzyszący mu przy odprawianiu nabożeństwa dwaj mężczyźni usłyszeli zarzuty już jesienią 2019 roku. Jak donosi „Rzeczpospolita”, 17 lipca do sądu trafiła akt oskarżenia. Mężczyznom postawiono zarzut obrazy uczuć religijnych, za co grożą nawet dwa lata więzienia.

Szymon Niemiec uważa oskarżenie za absurd. Tłumaczy, że jest wyświęconym kapłanem Zjednoczonego Ekumenicznego Kościoła Katolickiego. W 2006 roku został diakonem tzw. Wolnego Kościoła Reformowanego, w 2010 otrzymał święcenia od biskupa Paula Davida c. Stronga. W 2012 Niemiec został wybrany przez Arcybiskupa Metropolitę Zjednoczonego Ekumenicznego Kościoła Katolickiego Terry’ego Flynna biskupem. Ta wspólnota rozpadła się w 2019 roku.

Ale to nie oznacza, że ktokolwiek kto był w tym kościele duchownym przestał nim być. Sakrament święceń, tak jak sakrament chrztu, zgodnie z tradycją katolicką i kościołów zachodnich, jest niezbywalny. Do końca życia będę biskupem, nie można tego unieważnić – mówi Niemiec w rozmowie z “Faktem”.

Durszlak na głowie

Komentując duchowną karierę Szymona Niemca, KAI zauważa, że jego wspólnota „nie posiada sukcesji apostolskiej”, co oznacza, że jego święcenia nie były sakramentem, a przyznaniem funkcji.

Podejrzewam, że dziś nikt nie wie, z jakiego jest kościoła. Mamy wielu specjalistów w agencji, którzy obserwują bardzo wiele ekumenicznych kościołów na świecie. Tego, na który on się powołuje, nikt nie kojarzy. I nie mówię tego z intencją, żeby mu dopiec. Naprawdę nikt poważnie nie traktuje wspólnoty, na którą on się powołuje. Na co dzień jego działalność kompletnie nie jest znana – tłumaczył portalowi NaTemat Tomasz Królak z KAI.


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie