Polityka i Społeczeństwo

Odejście Kaczyńskiego z rządu ma drugie dno? Donald Tusk spodziewa się przyspieszonych wyborów

Jarosław Kaczyński odchodzi z rządu, by skupić się na zarządzaniu swojej partii. Czy w decyzji prezesa jest drugie dno? Może chodzić o przyspieszone wybory.

W środę Polskę obiegła sensacyjna wieść – Jarosław Kaczyński rezygnuje z funkcji wicepremiera. Powód? Prezes chce skupić się na zarządzaniu partią, wszak zbliżają się wybory parlamentarne.

Prezes wskazywał, że ze względu na funkcję wicepremiera w siedzibie partii pojawia się raz na tydzień i że jest to niewystarczające – powiedział w rozmowie z PAP jeden z polityków PiS.

Pojawia się pytanie, czy w decyzji prezesa nie ma drugiego dna. Być może Kaczyński chce przygotować partię na wybory, które odbędą się wcześniej, niż w 2023 roku? Jak informuje PAP, takiego wariantu spodziewa się Donald Tusk. Podczas środowego posiedzenia klubu KO były premier miał ostrzegać kolegów przed takim scenariuszem. Jego zdaniem PiS przygotowuje przedterminowe wybory w kwietniu lub maju 2022 roku. Gra kryzysem na polsko-białoruskiej granicy ma być przygotowaniem gruntu pod przyspieszone głosowanie.

Mam nadzieję, że to jest początek końca tej ekipy – powiedział Tusk podczas spotkania z dziennikarzami po posiedzeniu klubu. Dodał też, że apelował do posłów KO, by mieli jak najczęstszy kontakt z ludźmi. – Wtedy można ludzi zmobilizować i odsunąć tę władzę – powiedział lider PO.

Czy Kaczyński zaryzykuje przedterminowe wybory? Nie robiłby tego, gdyby miał stabilną sejmową większość. A z tym ma problem, przez co nie może ekspresowo forsować swoich pomysłów. Obecnie, aby głosowanie przebiegło po myśli PiS, potrzebna jest dyscyplina partyjna i głosy kukizowców. Żeby skompletować większość, Kaczyński musi negocjować i obiecywać. Posłowie PiS też zaczynają dostrzegać, że lojalność opłaca się mniej, niż mały bunt i sprzedaż swojego głosu. Wybory byłby okazją, by wymienić krnąbrnych koalicjantów na wiernych żołnierzy.

Problem w tym, że sondaże wcale nie są dla partii rządzącej uspokajające. Badania pokazują, że zjednoczona Prawica wygrałaby wybory, ale znów miałaby problem ze stworzeniem większości. Kaczyński musiałby szukać sojuszu z Konfederacją, więc ostatecznie sytuacji wcale by nie poprawił.

Źródło: PAP

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie