Polityka i społeczeństwo

Obrzydliwe kłamstwo posła Piotrowicza. Do obrony wizerunku wykorzystał chorą żonę?

Oburzająca arogancja Piotrowicza. Polityk uraził ofiary stanu wojennego
fot. flickr/Sejm RP

Jeśli chodzi o posłów Prawa i Sprawiedliwości, już dawno wyzbyliśmy się złudzeń, że w swoim zachowaniu mogą być dla kogokolwiek wzorem do naśladowania. Jednak to, co właśnie zostało ujawnione w kwestii tłumaczeń posła Stanisława Piotrowicza, stawia go na podium najbardziej obrzydliwych postaci polskiej polityki. Nie dosyć bowiem że skłamał ratując swój wizerunek, nadszarpnięty udziałem w aferze samolotowej, to jeszcze bez cienia wstydu i zażenowania wymyślił sobie bajeczkę o lekach dla swojej chorej żony.

– “To był wypadek losowy, stan wyższej konieczności” – przekonywał poseł PiS Stanisław Piotrowicz odnosząc się do doniesień, że wraz z żoną korzystał z lotu samolotem z właśnie zdymisjonowanym marszałkiem Sejmu. Był też na tyle bezczelny, że sugerował, że w zasadzie każdy potrzebujący szybkiego transportu mógłby zadzwonić do Kuchcińskiego i poprosić o przewózkę.

Tego dnia moja żona opuściła Instytut Hematologii i Transfuzjologii. Po wyjściu ze szpitala otrzymała ponad 560 ampułek leku, który zostały dla niej specjalnie wyprodukowany i muszą one przebywać w stanie mocnego zamrożenia. Te fakty są udokumentowane pobytem w Instytucie i wydaniem tego leku oraz zalecenia, że musi on być przechowywany w stanie zamrożenia. Gdyby lekarstwo się roztopiło byłoby do wyrzucenia” – mówił Piotrowicz w RMF FM. Dziś już wiemy, że było to paskudne kłamstwo, w którym jedyne co może być prawdą, to fakt że Piotrowicz ma chorą żonę. Kłamstwo posła PiS obnażył sam Instytut Hematologii i Transfuzji w Warszawie, który w oświadczeniu dla “Newsweeka” poinformował opinię publiczną, że nie wydaje leków w stanie głębokiego zamrożenia.

Z kolei w rozmowie z Fakt24, onkolog Kazimierz Drosik stwierdził, że to właściwie niemożliwie, aby wydano komukolwiek takie leki do użytku domowego, a już na pewno nie w takiej ilości. – “To byłyby ilości szpitalne. Dla jednego pacjenta zwyczajnie by się przeterminowały” – powiedział Fakt24 lekarz.

Sam Stanisław Piotrowicz zapadł się pod ziemię i przestał odbierać telefony od dziennikarzy. Trudno jednak mu się dziwić, gdy tak parszywe kłamstwo wychodzi na jaw. Zresztą, co tu odpowiedzieć? Że to wszystko prawda i kombinuje z lekami “na lewo”, czy jednak przeprosić i odejść honorowo z polityki? Na żaden z tych scenariuszy raczej liczyć nie możemy.

Źródło: fakt.pl
fot. flickr/Sejm RP

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Media Tygodnia

Ładowanie