Polityka i społeczeństwo

Nowy marszałek Sejmu wielkim zaskoczeniem. To oznacza rekonstrukcję rządu?

Zgodnie ze złożoną wczoraj deklaracją, dotychczasowy marszałek sejmu Marek Kuchciński, na skutek afery samolotowej, podał się do dymisji. W związku z tym na dzisiejszym 85. posiedzeniu Sejmu przeprowadzone zostało głosowanie nad jego następcą. Dzięki większości sejmowej, którą dysponuje Prawo i Sprawiedliwość, głosowanie przebiegło po myśli partii rządzącej, mimo zgłoszonych kontrkandydatek ze strony opozycji, którymi były Małgorzata Kidawa-Błońska z PO-KO oraz Urszula Pasławska z PSL, jednak obie nie miały szans w głosowaniu.

Niespodziewany wybór

Zaskoczeniem jest jednak wybór nowego marszałka. Niespodziewanie, Prawo i Sprawiedliwość wskazała na tę funkcję Elżbietę Witek, byłą rzeczniczkę rządu, obecnie minister spraw wewnętrznych i administracji.  Jest to zaskakujący wybór, bo jako następcę Kuchcińskiego w kuluarach wskazywano kogoś z jego zastępców – Ryszarda Terleckiego lub Małgorzatę Gosiewską. Dodatkowo, wybór może dziwić z tego faktu, że Witek tekę ministra spraw wewnętrznych objęła ledwo 2 miesiące temu. Biorąc pod uwagę, że do wyborów pozostało także troszkę ponad 2 miesiące, wybór ten spowoduje niepotrzebne zamieszanie w jednym z najważniejszych ministerstw, tym odpowiedzialnym za nasze codzienne bezpieczeństwo

Odpowiednia osoba na stanowisko?

Otwartym pytaniem pozostaje to, czy – już – marszałek Elżbieta Witek jest odpowiednią osobą na to stanowisko? Zwłaszcza, gdy do końca kadencji zostało bardzo niewiele dni. Warto w tym miejscu mieć w pamięci wypowiedź Witek na temat objęcia przez nią teki w ministerstwie, gdzie bez wstydu powiedziała, że: „To resort dla mnie nowy, też niespodzianka, dlatego przede wszystkim będę się na początku bardzo intensywnie tego resortu uczyć”. Czy w takim razie teraz będzie uczyć się roli urzędu Marszałka Sejmu? Czasu niestety nie ma zbyt wiele, także marnie to widzimy w redakcji. Bo jak możemy zgadywać, taka zmiana stanowiska wskazuje, że chyba nie była zbyt pojętną uczennicą, skoro zdecydowano się pozwolić jej odejść z ministerstwa, które trzeba przyznać, nie działało najlepiej, o czym najlepiej  świadczą niedawne wydarzenia z Białegostoku.

Przyczyny dymisji

Przypomnijmy, że dymisja marszałka Kuchcińskiego to pokłosie wielodniowego zamieszania związanego z prywatnymi lotami marszałka, z wykorzystaniem państwowych samolotów czy śmigłowców. Prawie dzień w dzień pojawiały się kolejne informacje o nowych przelotach czy nieuprawnionych pasażerach, którzy znajdowali się na pokładzie rządowych maszyn. Wyszły na jaw także informacje o tym, że odbywały się loty o statusie państwowym, a na pokładzie znajdowały się tylko osoby z rodziny Kuchcińskiego, bez żadnego uprawnionego do podróży oficjela. Napięcie i presja ze strony opinii publicznej była tak wielka, że dymisja była jedynym rozwiązaniem (choć partia rządząca dwoiła i troiła się, aby opanować sytuację i aby do tego nie doszło)

Luka w ministerstwie

Po zwolnieniu ministerstwa spraw wewnętrznych i administracji, Elżbieta Witek pozostawia wolny fotel w rządzie. Wstępnie mówi się o tym, że ma ją zastąpić Mariusz Kamiński, obecny koordynator ds. służb specjalnych. W związku z taką nominacją tuż przed wyborami, od razu rodzi się pytanie czy partia rządząca nie będzie chciała wykorzystywać jakiś haków na opozycję?  Zwłaszcza, że wszystkie służby będą w rękach jednego człowieka, co pozwoli im bardzo szybko działać. Jak będzie? Tego dowiemy się w najbliższych tygodniach, ale do tego czasu opozycja powinna być czujna.

Źródło: Sejm.gov.pl / RMF FM / WP.PL

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie