Polityka i społeczeństwo

Nowogrodzka, mamy problem! Na początku kampanii PiS zepchnięte do głębokiej defensywy

Pilna narada na Nowogrodzkiej. Weto prezydenta poważnie pokrzyżowało PiS szyki
fot. flickr/Sejm RP

Wybory samorządowe już za mniej niż dwa miesiące – 21. października 2018 roku pójdziemy do urn wyborczych, by wybrać rządzących naszymi lokalnymi ojczyznami. Będą to też pierwsze wybory od 2015 roku, gdy całkowitą władzę w kraju przejęło Prawo i Sprawiedliwość, które systematycznie przejmuje kolejne instytucje państwa oraz centralizuje władzę, przekonując że to Komitet Polityczny PiS, urzędujący w siedzibie partii przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie najlepiej wie, co jest najlepsze dla obywateli, najlepiej zadba o sprawiedliwość w sądach, zarządzanie w urzędach i spółkach Skarbu Państwa oraz najlepiej zagwarantuje sprawne funkcjonowanie samorządów.

Przez trzy lata rządów, krok po kroku partia rządząca obdzierała z kompetencji organy władzy samorządowej, nieraz dublując i stawiając wyżej uprawnienia wojewodów. Mniejszą samorządność jednostek samorządu terytorialnego obciąża na dodatek wieloma dodatkowymi zobowiązaniami, wynikającymi z realizowania polityki rządowej – jak chociażby obsługę flagowego programu “Rodzina 500+”, wdrożenie fatalnej deformy edukacji czy ostatnio postawienie wyżej interesów deweloperów, którzy będą mogli ignorować plany zagospodarowania przestrzennego gmin, byle tylko udało się choćby częściowo zrealizować program “Mieszkanie Plus”. Warto zauważyć, że w takim działaniu jest pewna perfidia – zasługi z tytułu funkcjonowania tych programów czy reform zgarnia władza centralna, zaś ewentualne problemy z ich funkcjonowaniem obciążają lokalnych włodarzy. Dziś jednak, gdy rozpoczyna się kampania samorządowa i nadchodzi czas przedstawienia konkretnych rozwiązań stricte samorządowych, Prawo i Sprawiedliwość zdaje sobie sprawę, że jest nagie. Tym bardziej, gdy opozycja w końcu odrobiła lekcje i przeszła do długo nie widzianej ofensywy programowej, braki programowe partii rządzącej są bardzo widoczne.

Miniony tydzień, pierwszy w ramach oficjalnej już kampanii wyborczej pokazuje, że pomysł PiS na ten wyścig może bardzo mocno wyjść partii bokiem. Tylko w ciągu ostatnich siedmiu dni zaliczyli na wyborczym ringu dwa knock-downy. Pierwszym było kuriozalny spin o tym, że Platforma Obywatelska nie ma żadnego programu dla samorządów i skupia się jedynie na przekazach anty-PiS. Nie minął dzień i okazało się, że program PO od października zeszłego roku wisi na stronach internetowych tej partii, tymczasem na stronie PiS można znaleźć jedynie program z 2014 roku. Na dodatek politycy opozycji skierowali do premiera Morawieckiego wezwanie – kontrę, by program samorządowy partii rządzącej przedstawili, skoro tak dużo o nim mówią – wówczas w sztabie, dowodzonym przez europosła Tomasza Porębę, zrobiło się gorąco. Po telefonie na Nowogrodzką, ze znanym z kultowego filmu “Apollo 13” stwierdzeniem “Nowogrodzka, mamy problem!”, wymyślono naprędce spot z pytaniami do Platformy Obywatelskiej.

Niestety, w gruncie rzeczy akcja “Pytania do opozycji” tylko podkreśliła mizerię programową PiS w zakresie polityki samorządowej. Na czym bowiem się skupiono? Na kwestii wieku emerytalnego, na 500+, na 300+ czy na uszczelnieniu systemu podatkowego – czyli na programach w oczywisty sposób niezwiązanych z polityką samorządową. Co gorsza, pytanie o treści “co opozycja zrobiła dla uszczelnienia VAT” jest dla rządzących zabójcze, bowiem ostatni raport NIK wprost ujawnił, że to właśnie uchwalone w poprzedniej kadencji solidarna odpowiedzialność dostawców w branżach wrażliwych oraz przede wszystkim Jednolity Plik Kontrolny są głównym, obok oczywiście koniunktury gospodarczej, źródłem sukcesu podatkowego obecnego obozu. Umyka także fakt, iż to PiS zniosło wyspecjalizowane w walce z mafiami podatkowymi Urzędy Kontroli Skarbowej oraz zainicjowało zniesienie sankcji za oszustwa podatkowe. Posłowie Platformy Obywatelskiej nie przespali okazji i celnie to wypunktowali, niwecząc całkowicie cel, jaki miał osiągnąć naprędce wymyślony post.

https://twitter.com/Leszczyna/status/1033327404931063808

Kolejnego dnia było jeszcze gorzej. Rządzący na specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej, promującej hasło #DobryProgram oraz prezentujący billboard “PiS odebrał złodziejom miliony i dał je dzieciom”, mający być odpowiedzią na akcję opozycji, po raz kolejny obnażyli, że w ramach samorządu nie mają się czym pochwalić. Znów usłyszeliśmy o 500+, wzroście PKB czy spadku bezrobocia. W kwestii programu samorządowego jedyne, co sztab Tomasza Poręby może w tej chwili zaoferować, to ogłaszane systematycznie w regionach obietnice 5 kluczowych działań dla danego województwa. Tyle tylko, że i tutaj mizeria jest olbrzymia – tylko okazjonalnie pojawiają się tam zapowiedzi leżące w kompetencjach samorządów. Większość to zapowiedzi nowych szlaków komunikacyjnych, nowych linii kolejowych, “Mieszkanie Plus” czy dofinansowanie wybranych placówek medycznych (też decyzje centralne). Program dla regionów Prawa i Sprawiedliwości jawi się niczym oferta do obywateli – zrezygnujcie ze swojej samorządności na rzecz zarządzania centralnego, a my o Was zadbamy tak, jak nikt inny nie zadbał. Zresztą to oferta “kopiuj – wklej” do tej, która ma miejsce w kwestii demontażu trójpodziału władzy, gdzie władza wykonawcza oferuje dbałość o każdy aspekt naszego życia i stanie na straży prawa i sprawiedliwości w nadziei, że ta gigantyczna władza nie będzie nadużywana.

Politycy opozycji, w końcu zmobilizowani nie tylko w bezpośrednich starciach ale i w sieci bezlitośnie przyciskają PiS do muru, zmuszając polityków partii rządzącej do wpadek i nerwowych ruchów. Jeśli cała kampania wyborcza będzie taka, jak jej pierwszy tydzień, to PiS wcale nie może być pewne końcowego wyniku i wyborczej wygranej.

fot. flickr/Sejm RP

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Media Tygodnia

Ładowanie