Polityka i społeczeństwo

Nowe, szokujące ustalenia w sprawie SKOK. Lista zamieszanych w największą aferę III RP wywoła polityczne trzęsienie ziemi

Wbrew nadziejom i oczekiwaniom polityków zamieszanych w aferę w SKOK Wołomin, sprawa ta wciąż nabiera tempa, a na jaw wychodzą kolejne fakty, które mogą doprowadzić do politycznego trzęsienia ziemi. Bo choć politycy partii obecnie rządzącej od wielu lat próbują przekonywać opinię publiczną, że proceder gigantycznego wyłudzania kredytów i pożyczek w kasie w Wołominie powiązany jest ze środowiskiem WSI czy prezydentem Komorowskim, to ostatnie tygodnie przyniosły wieści dokładnie przeciwne.

Wszystko zaczęło się od zeznań Piotra P., uważanego za jednego z głównych organizatorów przestępczego procederu, który w ramach innego procesu zeznał przed sądem, że dawał koperty z pieniędzmi czołowym politykom PiS, z Jackiem Sasinem na czele. Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów poinformował, że to oszczerstwa, w których nie ma cienia prawdy i złożył pozew cywilny przeciwko byłemu oficerowi WSI oraz zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa składania fałszywych zeznań. Wtedy jeszcze wydawało się, że uda się nie dopuścić do przyklejenia afery w SKOK Wołomin do PiS.

Kilka tygodni później pojawiły się jeszcze bardziej bulwersujące informacje – otóż rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Piotr Kaczorek okazał się jedną z osób, które nie tylko wzięła kredyt w feralnej kasie, ale praktycznie od początku go nie spłacała, tak jakby wiedząc, że nie ma takiego obowiązku. Po ujawnieniu tej informacji, służba, która w końcu prowadzi śledztwo w sprawie kasy, musiała swojego rzecznika zawiesić i wszcząć postępowanie wyjaśniające. Kolejny kamyczek wpadł do ogródka.

Jednak to wczorajsze ustalenia Wirtualnej Polski, będące owocem olbrzymiej aktywności stowarzyszenia Spółdzielczości Finansowej im. św. Michała, zrzeszającego oszukanych klientów SKOK Wołomin sprawić mogą, że już nikt nie będzie miał wątpliwości, że ta afera również obciąża partię Kaczyńskiego. Jak się bowiem okazuje, na liście klientów “chwilówek” oraz olbrzymich kredytów, których spłacać nie trzeba, pojawia się wielu VIP-ów, często związanych z partią obecnie rządzącą.

W SKOK Wołomin istniała pula kredytów i pożyczek chwilówek, których kasa udzielała, aby budować dobre relacje z politykami oraz urzędnikami – twierdzą informatorzy WP. Lista tzw. ważnych klientów kasy SKOK Wołomin liczy 833 nazwiska. Kogo udało się zidentyfikować? Otóż jedną z takich osób jest choćby ważna pracownica Narodowego Banku Polskiego Ewa J., która jest winna kasie co najmniej 3,2 mln złotych. Co gorsza, w jej dokumentach kredytowych występuje osoba, uważana za jednego z organizatorów procederu. Prokuratura jeszcze jej sprawą się nie zajęła, gdyż w tonach dokumentów takich kredytów i pożyczek są tysiące.

Portal zwraca także uwagę na inne “VIP-y”, wśród których jest jeden z senatorów PiS, radni z Wołomina, była pracownica Kancelarii Prezydenta czy zaufana pracownica Jarosława Kaczyńskiego ze spółki Srebrna. Oczywiście część z nich w rozmowie z WP przekonuje, że o żadnym procederze nie wiedzieli. Pytanie, czy nie za dużo tu przypadków?

Bulwersować powinny też działania twórcy polskiego systemu SKOK, senatora PiS Grzegorza Biereckiego, który miał zniechęcać osoby najbardziej poszkodowane w aferze w Wołominie do poszukiwania ich pieniędzy na kontach nieuczciwych klientów kasy. Ci, którzy włożyli największe wkłady, ponieśli największe straty, bowiem Bankowy Fundusz Gwarancyjny wypłacił im tylko część depozytów. To oni nieustannie drążą temat, poszukując klientów trefnych kredytów i chwilówek.

– Od początku zniechęcano nas do poszukiwań tych pieniędzy. Twórca SKOK-ów, senator Grzegorz Bierecki, mówił nam że podobno są na Cyprze. Usłyszeliśmy to jeszcze od osób zajmujących się śledztwem. Politycy PiS mówią, co jest dla nich bardzo wygodne, że rozkradła je mafia założona, przez byłych funkcjonariuszy WSI. Koniec. Przepadły – mówił dziennikarzom Marcin Karliński, prezes Stowarzyszenia Spółdzielczości Finansowej im. św. Michała.

Dziś, jak widać po najnowszych ustaleniach, okazuje się, że pieniądze wciąż gdzieś są, tylko prokuraturze najwyraźniej niespecjalnie spieszno do jej odnalezienia. Co gorsza, rozpoczyna się właśnie wyścig z czasem, bowiem już wkrótce dojdzie do sprzedaży majątku SKOK Wołomin. Jeśli kupi go np. firma windykacyjna, nadarzy się wyjątkowa okazja, by część dokumentacji kredytowej po prostu zniszczyć, uniemożliwiając ustalenie wszystkich szczegółów tego skandalicznego procederu.

Źródło: Wirtualna Polska

fot. flickr/Senat RP

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Michał Kuczyński

Michał Kuczyński - Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania bloger i autor tekstów o charakterze publicystycznym. Interesuje się polityką i ekonomią. Prywatnie miłośnik piłki nożnej, muzyki rockowej i dobrego kina. Niegdyś zapalony wiolonczelista.
Zapraszam na mojego Twittera - @KuczynskiM

Media Tygodnia

Ładowanie