Polityka i społeczeństwo

Nowa rzecznik PiS dała niezły popis. Beata Mazurek byłaby dumna

Wczoraj Gazeta Wyborcza opisała, że Falenta ma mieć taśmę, na której nagrany jest Jarosław Kaczyński. Dziś z kolei GW jeszcze bardziej dołożyła do pieca. Mianowicie, dziennik ujawnił dokument zawierający treść listu, który Marek Falenta napisał do prezesa PiS.

Na odpowiedź Prawa i Sprawiedliwości nie trzeba było długo czekać.  Głos ws. listu zabrała nowa rzeczniczka partii Anita Czerwińska, która krótko, ale dobitnie wytłumaczyła, co w partii myślą o dokumencie, którego treść ujawniła “Gazeta Wyborcza”.

List M. Falenty opisany w dzisiejszej publikacji ‘Gazety Wyborczej’ wpłynął do biura prezesa PiS. Listowi nie nadano dalszego biegu. Nie było żadnych podstaw, by odnosić się do jego kuriozalnej treści” – taki wpis umieściła na Twitterze Anita Czerwińska, która niedawno zastąpiła na stanowisku rzecznika PiS Beatę Mazurek.

Dla przypomnienia Marek Falenta w lutym, czyli w czasie, kiedy uciekł z Polski do Hiszpanii, napisał do Jarosława Kaczyńskiego list, którego treść ujawniła dziś Wyborcza. Falenta prosił w nim o “załatwienie” jego sprawy. Zamieszany w aferę taśmową biznesmen pochwalił się tym, że to dzięki jego pomocy Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory parlamentarne jesienią 2015 roku.

Wcześniej w “Rzeczpospolitej” pojawiła się informacja, zgodnie z którą za nagraniami miał stać swego czasu jeden z najbliższych współpracowników prezesa Kaczyńskiego.

Trzeba sobie jasno powiedzieć, że cała sprawa nabiera rumieńców…

źródło: Twitter

fot. flickr/Sejm RP

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media - wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.

Media Tygodnia

Ładowanie