Polityka i Społeczeństwo

Noszenie masek nie ma sensu? Doradca Morawieckiego z rozbrajającą szczerością zdyskredytował decyzje rządu

Shawn Goldberg / Shutterstock.com

Członek Rady Medycznej doradzającej premierowi ws. pandemii przyznał wprost, że nakładane obostrzenia nie mają podparcia w badaniach i że noszenie maseczek na zewnątrz nie ma sensu.

Zamykamy bez badań

Specjalista chorób zakaźnych i członek Rady Medycznej przy premierze, prof. Miłosz Parczewski, był w środę gościem RMF FM. Dziennikarz radia Marcin Zaborski pytał go między innymi o aktualne obostrzenia. Sposób wprowadzania przez rząd restrykcji od dawna budzi wątpliwości, pojawiają się zastrzeżenia co do logiki podejmowania decyzji.

Wydaje się, że branże zamykane są przypadkowo, nie widać w tym żadnego klucza, a przede wszystkim – naukowych argumentów.

I prof. Parczewski przyznał, że… nie ma żadnych badań, które wskazywałyby, iż koronawirus rozprzestrzenia się bardziej w salonie fryzjerskim niż przedszkolu. A przypomnijmy, że i przedszkola, i żłobki rząd otwiera, a fryzjerzy pozostają w zamknięciu.

Otwarcie salonów fryzjerskich jest dyskutowane w różny sposób i wiele krajów nigdy ich nie zamknęło. Tak naprawdę nie ma dobrych danych, że ta decyzja była dobra – przyznał z rozbrajającą szczerością członek rady doradzającej premierowi ws. pandemii.

Maseczki? Bez sensu

To nie koniec. Prof. Parczewski stwierdził, że jedyne istotnym badaniem, jakie pojawiło się ostatnio, wskazuje, że na dworze nie ma dużego ryzyka zakażenia.


Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Media Tygodnia
Ładowanie